Szef rządu podkreślił, w czasie obecnego kryzysu okazało się, iż klasyczna polityka odchodzi w przeszłość. Dzisiaj, kiedy spotykamy się w Brukseli, wszyscy z reguły czekają na to, co ma do powiedzenia Mario Draghi (szef Europejskiego Banku Centralnego - PAP). Może dlatego, że wszyscy zaczynają rozumieć, że integracja Europy będzie zależała w decydującym stopniu od rozstrzygnięć finansowych. Widać ile przemówień, ile wystąpień polityków, przywódców: premierów i prezydentów zawierając w sobie ładunek dobrej woli i optymizmu nie dostarcza jednak scenariuszy na rozwiązanie kluczowych problemów - podkreślił Tusk podczas dorocznej międzynarodowej konferencji NBP.

W jego opinii dzisiaj Unia Europejska to nieustająca debata o sprawach, o których przede wszystkim powinni wypowiadać sie bankowcy, finansiści.

Ich głos będzie tak naprawdę rozstrzygał o tym, czy rekonfiguracja Europy (...) zakończy się optymistyczną naprawą, czy pesymistyczną katastrofą - wskazał.

Premier odniósł się też do rozpoczynającego się w czwartek szczytu UE. Dziś w Brukseli będziemy rozmawiali o ambitnym projekcie, jakim jest Europejski Nadzór Finansowy w tej nowej wersji. Trudno oczywiście o optymizm przed dzisiejszym spotkaniem, bo wszyscy zdajemy sobie sprawę, że tak jak dyskusja o nadzorze finansowym, unii bankowej, o uwspólnotowieniu długów, to wszystko są dyskusje o poziomie integracji Europy. O tym, na ile Europa stanie się jednym organizmem politycznym, finansowym i gospodarczym - mówił szef rządu.

Dodał, że obecny kryzys to nie jest kryzys strefy euro, to nie jest kryzys jednej konkretnej waluty. Ten kryzys pokazał, że w rożnych miejscach świata rożne systemy i rożne waluty radzą sobie z nim z rożną skutecznością. Często odczytuję na twarzach europejskich polityków, szczególnie tych ze strefy euro, żal, że instrumenty, jakimi dysponuje Unia Europejska, w porównaniu do innych gospodarczych potęg, instrumenty będące w zasięgu klasycznych banków centralnych, są w Europie nie do końca wykorzystywane. Ba nie ma ich po prostu - podkreślił.

W jego opinii dyskusja o unii bankowej, o jednolitym nadzorze finansowym, to tak naprawdę będzie dyskusja o najistotniejszym fragmencie tej realnej, prawdziwej integracji Europy.

Nie będzie możliwości zbudowania rzeczywiście zjednoczonej Europy z prawdziwie jedną walutą bez odważnych decyzji, które na końcu oznaczają zdolność poświęcenia części suwerenności własnych decyzji gospodarczych, wobec decyzji, jakie powinny zapadać na rzecz całej Europy przez ogólnoeuropejskie instytucje - stwierdził.

Dodał, że przed nami trudny egzamin. Dopóki mówimy o potrzebie zwiększonej integracji Europy, dopóki są to słowa, dopóki są to idee, wszyscy są wyjątkowo zgodni. Kiedy te słowa zaczynamy przekładać na pieniądze, na sposób spłacania długów, na kryteria odpowiedzialności za dług (...), kiedy zaczynamy mówić o jedności Europy, o integracji Europy językiem bankowców i finansistów, to okazuje się, że jeszcze bardzo daleko jesteśmy od zrozumienia, na czym naprawdę polega idea integracji - podkreślił.

Tusk zwracając się do zebranych na konferencji finansistów powiedział, że ich determinacja i głębsze niż polityków rozumienie problemów pomoże je rozwiązać. Jestem przekonany, że wasze umysły są dzisiaj Europie bardzo potrzebne - stwierdził.

Czwartkową konferencję NBP zatytułowano "Rekonfiguracja Europy - perspektywa Europy Środkowej i Wschodniej". W spotkaniu udział biorą przedstawiciele banków centralnych z Europy i świata, znani ekonomiści oraz przedstawiciele ośrodków akademickich. To druga edycja dorocznej konferencji NBP z cyklu "Przyszłość gospodarki europejskiej", organizowana pod patronatem prezydenta Bronisława Komorowskiego.