Dziennik Gazeta Prawana logo

PKP zaskakują nowym planem. Szybkie koleje wcale nie umarły

24 września 2012, 08:08
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
kolej tory trakcja
Trwają prace nad szybkimi kolejami w Polsce/Shutterstock
Projektowanie superszybkiej kolei w Polsce wciąż trwa, choć rząd rok temu odłożył ten projekt na półkę. Stawką są pieniądze z Unii Europejskiej i zaufanie pasażerów do pociągów. PKP Polskie Linie Kolejowe przedstawiły Ministerstwu Transportu nowy harmonogram budowy kolei dużych prędkości, czyli tzw. linii Y z Warszawy przez Łódź do Poznania i Wrocławia.

Dokument zakłada zakończenie prac studialnych do 2015 r., podpisanie umowy na dokumentację projektową w pierwszej połowie 2017 r., a na prace budowlane – w 2020 r. Roboty miałyby potrwać do roku 2028.

Analizy, analizy

To zaskakujące, bo minister transportu Sławomir Nowak ogłosił w grudniu 2011 r. zawieszenie projektu KDP. Argumentował, że Polski nie stać na wydatek 25 mld zł na infrastrukturę KDP i tabor, a kolej powinna się skupić na remontach istniejącej sieci. Jak sprawdził DGP, spółka PKP Polskie Linie Kolejowe wcale nie przerwała prac studialnych. Na zlecenie PKP biura IDOM i BPK wykonują studium wykonalności, a konsorcjum EGIS, Ernst & Young i DHV – analizę społeczną KDP. Przygotowywane są też studia węzłów w Łodzi, Poznaniu i we Wrocławiu oraz analiza energetyczna. Umów jest w sumie 9, a pochłoną 83 mln zł.

– przyznaje rzecznik Ministerstwa Transportu Mikołaj Karpiński.

Modernizacja to mało

Przed decyzją ministra o zawieszeniu projektu szybkich kolei sprawą zajmowało się Centrum KDP, zlokalizowane w PKP PLK. Oficjalnie 42-osobowej specjednostki już nie ma, ale eksperci od KDP pozostali w PLK, skąd nadzorują prace studialne. Zaangażowani w projekt KDP twierdzą, że w przypadku przerwania rozpoczętych prac przepadnie szansa na zwrot 70 mln zł z UE.

Nowy harmonogram zakłada rozpoczęcie prac w 2020 r., ale niektórzy eksperci nawołują, żeby iść za ciosem i wystartować z KDP wcześniej. – mówi ekspert Robert Wyszyński z portalu Rynek Kolejowy. – przekonuje.

Wyszyński namawia więc, żeby po uzyskaniu zgody Komisji Europejskiej wpisać KDP do programu POIiŚ 2014 – 2020. Wtedy bowiem moglibyśmy dostać pieniądze nie tylko na prace projektowe (do 80 proc. kosztów), lecz także na budowlane (tutaj będzie to maksymalnie 20 proc.). Kolejnym krokiem miałoby być powołanie – po wykonaniu studium wykonalności – spółki celowej do spraw Y (podobnie jak ze stadionami na Euro 2012).

Zbyt wysoka stawka

Nie wszyscy specjaliści popierają pomysł przyspieszenia KDP, żeby wydać pieniądze z UE. – uważa Jakub Majewski, ekspert kolejowy. – przekonuje.

Decyzja na razie nie zapadła. Przedstawiony przez PLK harmonogram dla KDP nie został jeszcze zatwierdzony przez ministra Nowaka.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj