Dziennik Gazeta Prawana logo

Pomysł Bieńkowskiej zniszczy polską szybką kolej? "Projekt irracjonalny"

25 lutego 2014, 06:42
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
kolej pkp tory
kolej pkp tory/Shutterstock
Urzędnicy Elżbiety Bieńkowskiej chcą wybudować nową linię kolejową w Polsce. Były minister transportu uważa jednak, że ta inwestycja zniszcz całkowicie plany budowy szybkiej kolei. Podobnego zdania są eksperci.

Szefów resortu infrastruktury z tej samej partii podzieliły planowane inwestycje kolejowe. A konkretnie 45-kilometrowa linia z Jaktorowa (za Grodziskiem Mazowieckim) do Łowicza wpisana do najnowszej wersji dokumentu implementacyjnego, czyli do wykazu inwestycji, które Polska ma realizować z pomocą funduszy UE w latach 2014–2020. Przewidywany koszt tej linii to 2,4 mld zł.

Ta inwestycja, którą firmuje Elżbieta Bieńkowska, zaskoczyła wicemarszałka Sejmu Cezarego Grabarczyka, który zasiadał w fotelu ministra infrastruktury - również z nominacji PO - w latach 2007–2011. W sprawie protezy jaktorowskiej Grabarczyk zgłosił już interpelację, w której domaga się wyjaśnienia celowości projektu.

- mówi Cezary Grabarczyk. Resort minister Bieńkowskiej nie zgadza się z Grabarczykiem. Od rzecznika ministerstwa Piotra Popy dostaliśmy harmonogram z czasem budowy 2017–2020 i datą rozliczenia projektu: 2022 r.

- kontynuuje Cezary Grabarczyk. - dodaje.

Y to projekt linii z Warszawy do Łodzi, a stąd do Poznania i Warszawy - zakładający, że pociągi jeździłyby z prędkością 350 km/h. Minister Sławomir Nowak - ten między Grabarczykiem a Bieńkowską – odłożył go na półkę do 2030 r. (PKP nie wykluczały jednak, że polski highspeed może powstać wcześniej, i dlatego nie wstrzymały prac nad dokumentacją).

Grabarczyk - łodzianin - był ojcem chrzestnym koncepcji igreka. To m.in. pod kątem KDP od 2011 r. powstaje kosztem 1,8 mld zł gigantyczny podziemny dworzec Łódź Fabryczna. - tłumaczy wicemarszałek Sejmu. Eksperci podkreślają, że przez brak pamięci instytucjonalnej - nawet w obrębie jednego ministerstwa i jednej partii - pod znakiem zapytania staje sensowność inwestycji.

A jaki jest cel nowej linii Jaktorów – Łowicz?

- twierdzi Piotr Popa z resortu infrastruktury. Innymi słowy to by-pass, który ma pozwolić przenieść cały pasażerski ruch dalekobieżny ze stolicy do Poznania, Berlina itd. na jedynkę między Warszawą a Grodziskiem.

- ocenia Robert Wyszyński z „Rynku Kolejowego”.

Bo - jak usłyszeliśmy - trudno jest wyobrazić sobie, że jako kraj wydamy prawie 2,5 mld zł po to, żeby za parę lat obok budować jeszcze inną linię dla tej samej relacji: na Poznań.

Dodatkowy smaczek jest taki, że by-pass jest potrzebny, ponieważ na mocy unijnego rozporządzenia linia nr 3 (inaczej E20) posłuży przede wszystkim ruchowi towarowemu. Polska zgodziła się na taką zmianę m.in. dlatego, że... planowany był Y z Warszawy do Poznania i Wrocławia.

Resort infrastruktury przekonuje, że realizacja linii do Łowicza nie spowoduje automatycznej rezygnacji z zamierzeń co do budowy KDP. Według rzecznika PKP PLK Mirosława Siemieńca są to projekty o różnych horyzontach czasowych.

Bój toczy się o 45-kilometrową trasę kolejową z Jaktorowa do Łowicza. Jej koszt to 2,4 mld zł

Łódź Fabryczna – na jakim etapie jest budowa najdroższego dworca w Polsce – zobacz na www.Forsal.pl

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj