Nikt nie uratuje Europy? Chiny też na krawędzi kryzysu

Zaklinanie rzeczywistości nic nie da. Chińczycy muszą się brać za reformy - ostrzegają eksperci / Shutterstock
Na reformy mają kilka lat, ale powinni zacząć już teraz. Jeśli tego nie zrobią, czeka ich kryzys. A przecież to właśnie Chiny miały być ostatnią deską ratunku dla tonącej Europy.
- Pomoc dla strefy euro nadejdzie z bardzo daleka
- Chińczycy produkują już auta w nowej fabryce. A co z FSO?
- Chiński biznesmen zamierza kupić duży kawałek Islandii
- Chiński smok ani myśli zwolnić. Świetne dane gospodarcze
- Telekomunikacyjny gigant pod młotek? Sondują rynek
- Bankowy gigant idzie do Polski. Już niebawem w Warszawie
- Kandydat Obamy na szefa banku światowego. To nie Clinton
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Jeśli Chiny nie wdrożą daleko idących reform gospodarczych to czeka je kryzys - ostrzegają autorzy raportu Banku Światowego i chińskiego rządowego think tanku DRC na łamach czwartkowego wydania amerykańskiego dziennika "Wall Street Journal". Gospodarce Chin, która przez ostatnie lata rozwijała się w imponującym tempie, grozi nagłe spowolnienie tempa wzrostu, gdy kraj osiągnie pewien poziom zamożności, jak miało to miejsce w innych krajach rozwijających się, na przykład w Meksyku czy Brazylii.
Przewidywany gwałtowny spadek tempa wzrostu pogłębi problemy w sektorze bankowym w Chinach i za granicą, co doprowadzi do kryzysu - przekonują autorzy raportu "Chiny 2030".
Obecnie gigantyczne spółki państwowe utrzymują monopol w chińskim sektorze energii, zasobów naturalnych, telekomunikacji czy infrastruktury i korzystają z preferencyjnego traktowania, m.in. tanich kredytów przyznawanych przez państwowe banki.
Zdaniem USA i innych krajów zachodnich podobne praktyki szkodą konkurencji na rynku międzynarodowym. W samych Chinach podnoszą się głosy, że państwowe giganty wykorzystują swoje przywileje, by przejmować inne firmy i wypłacać niewielkie dywidendy.
Chiny muszą ograniczyć rolę państwowych przedsiębiorstw, przełamać monopole (...), obniżyć bariery wejścia na rynek dla prywatnych firm - mówił w zeszłym miesiącu na spotkaniu z ekonomistami w Chicago szef Banku Światowego Robert Zoellick.
Rząd Chin musi zdecydować, czy chce państwowego kapitalizmu zdominowanego przez państwowe giganty czy wolnorynkowego modelu przedsiębiorczości - powiedział Fred Hu z pekińskiej firmy inwestycyjnej Primavera Capital Group, cytowany przez "WSJ".
Amerykański think tank Conference Board przewiduje, że w tym roku wzrost gospodarczy Chin wyniesie 8 proc. PKB, a średnia wzrostu w latach 2013-2016 wyniesie 6,6 proc.
W 2015 roku tempo wzrostu gospodarczego Chin zacznie obniżać się o co najmniej dwa punkty procentowe rocznie - uważają ekonomiści Barry Eichengreen z Uniwersytetu w Berkeley, Donghyun Park z Asian Development Bank i Kwanho Shin z Uniwersytetu Korei.
Jako potencjalny wczesny sygnał tego zjawiska "WSJ" przywołuje wskaźnik wzrostu produkcji przemysłowej, który zmniejszył się w lutym już czwarty miesiąc z rzędu.
Chiny są podatne na spowolnienie, bo zbytnio polegają na branżach, które kopiują zagraniczne rozwiązania technologiczne, a zgłasza za mało własnych patentów - powiedział cytowany przez gazetę chiński ekonomista Jun Ma.
Autorzy raportu, którego pełna wersja ma zostać opublikowana 27 lutego, zakładają, że zawarte w nim wnioski wpłyną na politykę następnego pokolenia przywódców Państwa Środka, w tym Xi Jinpinga, który w najbliższych latach ma objąć stanowiska sekretarza generalnego partii komunistycznej i prezydenta Chin.
Nie wiadomo, jaki wpływ wywrze raport na Xi i innych chińskich politykach. Jednak za dokumentem przemawia autorytet Banku Światowego oraz pozycja jednego z jego autorów, Liu He, który doradza Stałemu Komitetowi Biura Politycznego Komunistycznej Partii Chin oraz współtworzył obecny pięcioletni plan rozwoju Chin.
Źródło: PAP













































~facet z widłami2012-04-29 19:08
Chiny mają się dobrze lepiej niż europa
http://www.obserwatorfinansowy.pl/2012/04/26/juan-hybrydowy-chinski-pomysl-na-miedzynarodowa-walute/
jakim kosztem to już sprawa ludzi od praw człowieka
~cycek2012-02-25 11:49
międzynarodowe media sterowane przez żydó juz od kilkanaścię lat wrużą upadek chin ale niedoczekanie to ameryka żądzona przez żydów staje się światowym bankrutem do tego doprowadziły naród amerykański banki w rękach żydostwa a ameryka stała się kolonią izraelską
~profesor2012-02-23 17:09
to wszystko mydlana banka peknie juz w krotce to wina wszystkich rzadow oni sa odpowiedzialni za ten kryzys wydaja pieniadze ktorych nie maja a drukowac je zawsze mozna jezeli nie masz pieniedzy to ich nie wydajesz rzdd robi odwrotnie to jest sztuka i ludzie glosuja na tych ciemniakow
~Gro2012-02-23 15:21
W Polsce nie było (poza krótkim okresem po transformacji), niema i pewnie nie będzie wolnego rynku
~Genitaliusz2012-02-23 12:54
Wolny Rynek to :
- wszystko dla małej garstki i ochłapy dla pozostałych
- wyrzucanie ludzi z mieszkań
- przedmiotowe traktowanie człowieka
- itp.
~leszek g.o.2012-02-23 12:10
chiny mają ogromne nadwyżki tak się mówi tyle co Polska na jednego mieszkańca
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!