Wbrew oczekiwaniom rząd i strona samorządowa nie osiągnęły w środę porozumienia w sprawie tzw. reguły wydatkowej. Porozumienie odrzuciły samorządy. Szef MAC Michał Boni ocenił, że stosują one taką argumentację jak pasażerowie Titanica, spierający się o to, jaką kreację założyć.

Rozwiązania zmierzające do ograniczenia deficytu samorządów i wprowadzenia tzw. reguły wydatkowej forsuje resort finansów. Przygotował projekt noweli ustawy o finansach publicznych dotyczący m.in. tej kwestii. "Szanując to, że nie będzie stanowiska aprobującego komisji, uważam, że powinniśmy nad tym projektem dalej pracować na roboczo do momentu przyjęcia go przez Radę Ministrów" - oświadczył Boni na posiedzeniu Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego (KWRiST). Jak dodał, samorządowcy będą mieli okazję do prezentowania swojego stanowiska także na etapie prac parlamentarnych nad nowelą.

Korporacje samorządowe, uczestniczące w posiedzeniu komisji, nie zaakceptowały porozumienia wypracowanego w minionym tygodniu przez zespół ds. finansów KWRiST w sprawie ograniczania deficytu sektora samorządowego. Zespół ustalił m.in., że w 2012 r. deficyt sektora samorządowego wynosiłby tyle, ile samorządy zaplanowały, czyli 10,5 mld zł. W kolejnych latach byłby zmniejszany: do 10 mld zł w 2013 r. oraz 9 mld zł w 2014 r. W roku 2015 wynosiłby 0,5 proc. PKB.

Korporacje samorządowe - m.in. Związek Miast Polskich, Unia Metropolii Polskich, Związek Województw RP, Związek Powiatów Polskich, Związek Gmin Wiejskich - sprzeciwiają się m.in. utrzymaniu w ustawie o finansach publicznych zasady, że maksymalny poziom długu jednostek samorządowych nie może przekraczać 60 proc. ich dochodów.

Nie chcą też zgodzić się na zapis, że do deficytu sektora samorządowego będą wliczane także zobowiązania finansowe ZOZ-ów, chyba że samorządy zdecydują się przekształcić je w spółki. Powtarzają też argument, że obecnie funkcjonujące przepisy pozwalają w wystarczającym stopniu dyscyplinować finanse samorządów i nie trzeba tworzyć nowych.

Prezes Związku Powiatów Polskich Marek Tramś ocenił podczas posiedzenia KWRiST, że przygotowany przez resort finansów projekt nowelizacji destabilizuje finanse samorządów, zwłaszcza powiatów, ponieważ uniemożliwia inwestowanie. Jego zdaniem Ministerstwo Finansów chce też zmusić samorządy do przekształcania szpitali w spółki.

Boni, który jest współprzewodniczącym KWRiST, ocenił, że argumenty samorządowców w ogóle nie biorą pod uwagę sytuacji w gospodarce światowej a szczególnie europejskiej. Dylemat, jaki stoi dzisiaj przed Europą, a przynajmniej jej częścią, (...) to nie jest dylemat czy się rozwijamy, czy nie, ale, czy jest totalny upadek, czy raczej miękkie lądowanie w totalnym upadku - powiedział szef MAC.

Argumentacja, jaką państwo tutaj przedstawiacie, jest argumentacją z Titanica: spierajmy się o to, jaką kreację mamy założyć, bardziej dostosowaną do skromniejszych warunków czy nie, ale generalnie tańczymy dalej - dodał Boni. Zaznaczył, że w ciągu trwających już blisko półtora roku negocjacji samorządów z rządem w sprawie tzw. reguły wydatkowej, resort prezentował postawę otwartą i łagodził swoje początkowe założenia.

Wiceminister finansów Hanna Majszczyk dopytywała, które konkretnie zapisy projektu zdaniem strony samorządowej wpływają destabilizująco na finanse sektora. Zwróciła uwagę, że z przygotowanych przez samorządowców wieloletnich prognoz finansowych wynika, że w 2013 r. sektor będzie miał 2 mld zł nadwyżki. My pozwalamy całemu sektorowi zrobić 10 mld zł deficytu. Może czegoś nie rozumiemy; może jeśli nam państwo wskażecie, które to przepisy tak państwa destabilizują, to może zrozumiemy i może coś naprawimy - zaznaczyła wiceminister finansów.

Pod koniec stycznia podczas posiedzenia KWRiST ustalono, że do 22 lutego strony postarają się wypracować wspólne stanowisko w sprawie reguły wydatkowej dla samorządów. Ministerstwo Finansów początkowo chciało, by deficyt jednostek samorządu terytorialnego w 2012 r. był nie wyższy niż 10 mld zł; w 2013 r. limit ten planowano w wysokości 9 mld zł, a począwszy od 2014 r. na poziomie 8 mld zł.

Rozmowy na ten temat trwają już prawie rok. Pod koniec maja 2011 r. rząd i samorządy porozumiały się wstępnie w sprawie ograniczenia deficytu przez samorządy, co miałoby dać oszczędność ok. 0,4 pkt proc. PKB. Samorządy zaproponowały, by procedurę nadmiernego deficytu w samorządach uruchamiać, gdy ich deficyt przekroczy 0,6 proc. PKB albo 10 mld zł w 2012 r. Nie doszło jednak do wypracowania wspólnego z MF projektu zmian.

Zgodnie z danymi resortu finansów w 2011 roku deficyt jednostek samorządu terytorialnego wyniósł 10 mld 167 mln zł wobec 19 mld 596 mln zł planu - podało Ministerstwo Finansów.