Premier Donald Tusk powiedział w piątek po uchwaleniu budżetu na 2011 r., że było to "najbardziej nudne głosowanie" budżetowe, w jakim uczestniczył. Dodał, że jest to komplement pod adresem autorów budżetu i pracy komisji (finansów publicznych - PAP).

"To jest czwarty budżet, o ile dobrze pamiętam, jaki głosujemy od czasu, kiedy ja jestem premierem i on budził najmniej emocji, mimo że sytuacja jest najbardziej - powiedziałbym - krytyczna wokół Polski i taka napięta finansowo" - powiedział dziennikarzom szef rządu.

Jego zdaniem, budżet został dobrze przygotowany, "bez fajerwerków - bo w takich czasach nie ma budżetu, który by był budżetem radosnym i dającym wszystkim satysfakcję - ale widać wyraźnie, że nikt w Polsce nie ma alternatywnego, lepszego pomysłu na finanse".

Donald Tusk podkreślił, że piątkowe głosowanie nad ustawą budżetową oraz czwartkowe nad ograniczeniem subwencji dla partii politycznych pokazują, że sytuacja w Polsce jest stabilna, choć - jak podkreślił - mijający rok do łatwych nie należy.