Plan prywatyzacji na lata 2008-12 przewiduje sprzedaż ponad 800 podmiotów, dotychczas udało się sprywatyzować 422 firmy - poinformował wiceminister skarbu Adam Leszkiewicz. W trakcie sprzedaży jest 350 firm, resort nie chce pozbywać się spółek strategicznych - zaznaczył.

"Prywatyzacja nie jest prowadzona za wszelką cenę, uwzględnia wszystkie czynniki wewnętrzne i zewnętrzne, związane z interesem spółek i Skarbu Państwa. Aspekt finansowy nie jest najważniejszy dla resortu skarbu" - mówił w czwartek w Sejmie Leszkiewicz. "Nie zamierzamy prywatyzować podmiotów o znaczeniu strategicznym, zwłaszcza tam, gdzie mamy do czynienia z infrastrukturą związana z bezpieczeństwem i ochroną interesów państwa" - powiedział, przedstawiając informację rządu o stanie prywatyzacji. O informację wystąpił klub PO.

Jak poinformował wiceminister, od początku 2010 r. do połowy grudnia br. na zaoferowane przez resort do sprzedaży 364 spółki nabywców znalazło ok. 200. Dodał, że od początku obecnej kadencji przy 812 projektach udało się sprywatyzować 422 spółki.

"W tym roku planowane wpływy z prywatyzacji to ok. 25 mld zł. Umowy podpisane lub parafowane to ponad 26,5 mld zł. Do kasy skarbu państwa wpłynęło już 18,5 mld zł" - wyliczył Leszkiewicz. Dodał, że resort czeka m.in. na decyzję UOKiK dotyczącą sprzedaży gdańskiej Energi na rzecz PGE za 7,5 mld zł. W jego ocenie, decyzja powinna zostać wydana jeszcze w tym roku.

W przyszłym roku priorytetami resortu mają być sektory: energetyczny, finansowy, chemiczny oraz turystyczny. W 2011 wpływy do budżetu z tytuły prywatyzacji zostały zaplanowane na 15 mld zł, w 2012 na 10 mld zł, a w 2013 r. 5 mld zł - podał. Zaznaczył, że pieniądze te m.in. zasilają Fundusz Rezerwy Demograficznej (40 proc. przychodów netto), w sumie ponad połowa przychodu idzie na inne cele, a nie do budżetu.


Leszkiewicz podkreślił, że minister skarbu ma ciągle w swoim pakiecie ponad 900 podmiotów. "Szukamy obecnie inwestorów dla ok. 350 spółek. Mam nadzieję, że w najbliższych miesiącach te działania przyniosą efekty" - powiedział. "W 2011 r. nasza determinacja i chęć kontynuowania procesów prywatyzacyjnych nie osłabnie" - dodał.

Leszkiewicz powiedział, że połowa procesów prywatyzacji kończy się sukcesem. "To oznacza, że druga połowa wystawianych na sprzedaż podmiotów nie znajduje inwestorów. Bariery są rożne - ograniczenia popytowe, kryzys, roszczenia reprywatyzacyjne, zbędny majątek sprzedawanych firm" - wyliczał.

"Udało się nam odblokować prywatyzację uzdrowisk, bo przez ostatnie siedem lat po sprzedaży Nałęczowa nie było tej prywatyzacji" - mówił. "Teraz udało się sprzedać siedem uzdrowisk, czekają następne" - dodał. Przypomniał, że odblokowana została też prywatyzacja PKS-ów. "Sprzedaliśmy sześć mazowieckich PKS, trwają procesy prywatyzacyjne w 29 tego typu firmach" - powiedział.

"Ważnym powodem do satysfakcji jest dla nas akcjonariat obywatelski - udział w prywatyzacji przez giełdę. Nowe rachunki inwestycyjne otworzyło 360 tys. osób" - podał. "W prywatyzację takich firm jak PZU, Tauron czy samej giełdy zaangażowanych było ok. 800 tys. Polaków" - mówił w Sejmie Leszkiewicz. "Nie rezygnujemy z prywatyzacji pracowniczej, kilka podmiotów udało się nam sprzedać spółkom pracowniczym. Nie możemy preferować takich spółek, ale w kilku przypadkach również im udaje się wziąć odpowiedzialność za firmę" - dodał.

"Efektywne prowadzenie procesów prywatyzacyjnych pozwoliło nam na ograniczenie liczby etatów w MSP w 2010 r. o 14 proc., czyli o 114 etatów" - podał. Zaznaczył, że resort w tej chwili rozwiązuje umowy o pracę z 45 osobami. "Realizujemy prywatyzację, zmniejsza się liczba podmiotów, które restrukturyzujemy i nadzorujemy, więc możemy sobie na to pozwolić" - wyjaśnił.

Podał, że według badań opinii poprawia się społeczny odbiór prywatyzacji - ponad 77 proc. badanych traktuje procesy prywatyzacyjne jako pozytywne dla gospodarki.