Na rynku pojawiła się właśnie nowa Żubrówka – w krystalicznie czystej postaci i bez znanego znaku szczególnego, czyli źdźbła trawy w środku. Ze swoją kolorową siostrą łączy ją tylko jedno – wizerunek żubra na etykiecie. Oraz oczywiście właściciel – Polmos Lublin, który zapowiada, że czysta wersja będzie co najmniej tak popularna jak ta tradycyjna. – Rozlaliśmy już trzy miliony litrów nowej wódki – mówi Henryk Wnorowski, prezes Polmosu.

Ale nowa Żubrówka nie będzie miała łatwo, ponieważ na alkoholowym rynku już zdążyły zadomowić się jej odbarwione koleżanki – Gorzka Żołądkowa w wersji de lux oraz Krupnik. Ten ostatni notuje rekordowe wyniki sprzedaży – w ciągu ośmiu miesięcy od debiutu jego sprzedaż wzrosła trzynastokrotnie. Ten wynik zaskoczył nawet samego producenta. – Już w październiku osiągnęliśmy 7,2-proc. udział na rynku czystych wódek, pomimo że pierwotnie zakładaliśmy dojście do takiego wyniku dopiero w okolicach grudnia – przyznaje Maciej Meyer z Grupy Sobieski, właściciela marki Krupnik.

Krupnik goni lidera rynku czystych wódek – Żołądkową Gorzką. Ta ma ponad 22-proc. udział w całym segmencie, choć trzeba przyznać że zdobywa go najdłużej – od trzech lat. Niebawem jednak jej pozycję mogą zacząć podgryzać nie tylko Żubrówka i Gorzka Żołądkowa, lecz również inne czyste wódki, których ciągle przybywa. Zwiastunem nowych trendów na wartym 10 mld zł rocznie rynku wódek będą wyniki sprzedaży z tego miesiąca. Według szacunków Centrum Monitorowania Rynku grudzień jest najbardziej alkoholowym miesiącem w roku – sprzedaż wysokoprocentowych trunków wynosi wtedy aż 15-proc. wartościowej sprzedaży rocznej.