Dziennik Gazeta Prawana logo

Lekarz pierwszego kontaktu popracuje całą dobę?

13 października 2007, 15:40
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Szykują się kolejne protesty lekarzy. Narodowy Fundusz Zdrowia chce, by od przyszłego roku lekarze pierwszego kontaktu opiekowali się swoimi pacjentami 24 godziny na dobę. I choć Fundusz chce lekarzom płacić więcej za dyżury, im się to nie podoba.

Według NFZ takie rozwiązanie pozwoliłoby zaoszczędzić pieniądze - pisze "Życie Warszawy". W jaki sposób? To dopiero okaże się w przyszłym tygodniu, kiedy Fundusz zdradzi szczegóły projektu. Fundusz twierdzi jednak, że takie rozwiązania sprawdziły się m.in. w Wielkiej Brytanii i Skandynawii.

Lekarze jednak się buntują. I nie przekonuje ich nawet to, że NFZ chce, w zamian za całodobowe dyżury, kusić ich lepszymi pieniędzmi. Już ostrzegają,
że nie zgodzą się na przymusowe dyżury i zapowiadają protesty.

Także Ministerstwo Zdrowia bardzo ostrożnie reaguje na zamiary NFZ. "Lekarz nie jest cyborgiem i też musi kiedyś odpoczywać. Nie da się doprowadzić do sytuacji, w której będzie pod telefonem przez 24 godziny. To będzie miało sens tylko wtedy, gdy przychodnie będą ze sobą współpracować i powstaną zespoły lekarzy, którzy podzielą się obowiązkami" - mówi "Życiu Warszawy" wiceminister zdrowia Jarosław Pinkas.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj