Witold Orłowski, ekonomista PricewaterhouseCoopers, uważa, że coraz większe pieniądze oferowane wysoko kwalifikowanym pracownikom spowodują, iż spora część z nich zamiast wyjechać za granicę zdecyduje się pozostać w kraju. "Na razie nie spodziewałbym się jednak masowych powrotów tych osób, które już wyemigrowały" - mówi DZIENNIKOWI.

W niedalekiej przyszłości wcale nie jest to jednak nierealne. Jeżeli firmy zagraniczne coraz częściej będą podejmowały decyzje o lokowaniu w naszych specjalnych strefach ekonomicznych centrów badawczo-rozwojowych, za kilka lat może zabraknąć specjalistów i inwestorzy będą musieli znaleźć sposób na sprowadzenie ich z zagranicy. "Kluczowe znaczenie dla rosnącego udziału inwestycji z tego segmentu może mieć koszt wykwalifikowanych pracowników w Polsce, wciąż sporo niższy niż na Zachodzie. O ile generalnie różnice w kosztach pracy między Polską i Zachodem bardzo się spłaszczyły, o tyle płaca dobrego specjalisty w Niemczech czy we Francji wciąż przewyższa pensję analogicznego fachowca w Polsce" - uważa Paweł Tynel, ekspert firmy Ernst & Young.

Z kolei według Piotra Sierocińskiego, dyrektora ds. kapitału ludzkiego w firmie doradczej Deloitte, zagraniczne firmy w Polsce z każdym rokiem będą potrzebowały coraz więcej wysoko wykwalifikowanych specjalistów. "To naturalna tendencja. Po latach inwestycji w centra dystrybucyjne czy produkcyjne, przychodzi czas na lokowanie w Polsce centrów badawczo-rozwojowych" - mówi. Nasz kraj idzie ostatnio mocno w górę w rankingach atrakcyjności pod względem lokowania tego typu centrów.

"Długo jeszcze nie przebijemy Europy Zachodniej pod względem zarobków specjalistów, ale jesteśmy w stanie im zaoferować lepsze perspektywy rozwoju. Większy popyt na pracowników doprowadzi również do wzrostu płac i lepszego podejścia do zatrudnionych" - podkreśla Sierociński. Jego zdaniem może się okazać, że za kilka lat będziemy zmuszeni do ściągania specjalistów z zagranicy, przede wszystkim z Ukrainy, Rosji czy Chin. Firmy informatyczne już dzisiaj borykają się z niedoborem specjalistów.

Również socjolog Lena Kolarska-Bobińska, nie ma wątpliwości, że w Polsce osoby dobrze wykształcone będą coraz bardziej poszukiwane przez pracodawców. Uważa jednak, że nie wystarczy tylko dobrze im zapłacić. Twierdzi, że nie mniej ważne są warunki mieszkaniowe, a z nimi w Polsce jest ciągle krucho.