O decyzji Warszawy miał poinformować Unię polski ambasador w Brukseli. Gest ten ma skłonić Rosję do wpuszczenia polskiego mięsa na swój rynek. Ale czy rzeczywiście coś z tego będzie? Trudno powiedzieć, bo Komisja Europejska nie podejmuje żadnych kroków, a przyjaznych gestów nie widać ze strony Rosji.

Na razie jednak polska deklaracja ma tylko charakter symboliczny. Bo zniesienie weta musi najpierw przyklepnąć Rada Unii Europejskiej. Jednak wszystko może się rozstrzygnąć jeszcze w kwietniu.

Wicepremier Andrzej Lepper zastrzega, że nic mu nie wiadomo o takich planach, ale uważa, że gdyby Warszawa zrezygnowała z weta, to szybciej zniesiony byłby zakaz sprzedaży naszej żywności na Wschód. Lepper podkreśla, że cały czas był zwolennikiem jak najszybszego porozumienia z z Rosją.

Polskie MSZ nie chce komentować tych rewelacji. Rzecznik resortu powiedział "Gazecie Wyborczej", że instrukcje dla polskiego ambasadora przy Unii są poufne, a Warszawa współpracuje w tej sprawie z przewodniczącymi UE Niemcami i Komisją Europejską.