Rosjanie przez dwa dni przedstawiali wyniki kontroli, które ich inspektorzy przeprowadzili w naszym kraju. Choć do jakości mięsa nie mają specjalnych uwag, to wciąż nie podobają im się zasady przewożenia mięsa przez Polskę. Rosja uważa, że nie ma gwarancji, iż na jej rynek przez naszą granicę nie trafi niekontrolowane mięso z innych krajów.

W rozmowach brali udział inspektorzy unijni. Rzecznik Komisji Europejskiej Philip Tod przyznał, że w trakcie niedawnej wspólnej unijno-rosyjskiej kontroli inspektorzy znaleźli nieprawidłowości, jednak nie były one znaczące.

Tod podkreślił, że - według Komisji - żadne z przedstawionych przez Rosjan uchybień nie ma wpływu na cały system kontroli żywności i dlatego embargo nie ma uzasadnienia.