Dziś Dorn i Kalata wspólnie ogłosili jak będzie wyglądało wypłacanie emerytur z tzw. II filara. Nie będzie tak - jak chciała tego Kalata - że ZUS zajmie się wszystkim. Zakład nie będzie jako jedyna instytucja wyliczać wysokości naszych emerytur (zarówno z I filara, jak i z II filara). Nie będzie też samodzielnie zarządzać wszystkimi pieniędzmi, które wpłaciliśmy już do Otwartych Funduszy Emerytalnych (jest już ich ponad 100 mld zł), ani wypłacać ich tylko w ZUS-owskich okienkach.

Naszymi emeryturami z II filara zajmą się również prywatne zakłady emerytalne. Ludwik Dorn, który od niedawna z ramienia rządu nadzoruje ZUS, powiedział dziś wyraźnie: "Każdy ubezpieczony będzie miał możliwość wyboru emerytury z II filara w zakładach emerytalnych istniejących lub nowoutworzonych. Oprócz prywatnych zakładów emerytalnych, zarządzających pieniędzmi z OFE, powstanie także zakład publiczny. Prawdopodobnie będzie to instytucja utworzona przez ZUS".

To chyba dobra wiadomość dla ubezpieczonych. Pomysł minister Kalaty budził wiele wątpliwości. Ludzie mieli wątpliwości, czy ZUS podołałby zarządzaniem tak wielką kwotą jak 100 mld zł zgromadzonych w OFE. Pierwsze emerytury z II filaru będą wypłacane w 2009 roku. Ludwik Dorn powiedział, że jest za mało czasu, by wprowadzić pełną konkurencję na rynku zakładów emerytalnych, wypłacających świadczenia. Ale - według niego - w 2014 roku taka konkurencja już będzie.