Tak zawrotnej kariery w biznesie od dawna nikt w Polsce nie zrobił. Michał Sołowow, najbogatszy w tym roku Polak - jak wynika ze sporządzanej co roku listy "Najbogatsi w Polsce 2007" w magazynie Forbes - fortuny dorobił się na budowlance.

Najważniejszą firmą, spośród wielu, jakie ma Sołowow, jest Cersanit - producent kafelków i artykułów sanitarnych: umywalek, toalet, wanien itd. W ciągu roku zarobił dzięki niej ponad 4 mld zł więcej, niż miał w 2005 roku. Biznesmen ma też udziały w spółce Echo Investment, która stawia hotele, centra handlowe i biurowce.

To jednak nie jedyny przykład fortuny, zbitej dzięki branży budowlanej. Bogusław Cupiał, figurujący na 8. miejscu listy z 2,7 mld zł majątku, zajmuje się produkcją kabli, światłowodów i obrotem nieruchomościami. Z kolei Tadeusz Chmiel, 11. na liście ma 1,9 mld zł, ma fabrykę mebli Black Red White. A Jerzy Wiśniewski - 14. miejsce - zajmuje się budownictwem przemysłowym, czyli wykonuje m.in. instalacje gazowe.

Wymieniać można długo. Także na świecie najbardziej błyskotliwe, spędzające sen z powiek konkurentów, kariery finansowe zrobili ci, który postawili na dziedziny związane z budownictwem. Choćby Lakshmi Mittal, trzymający w garści gigantyczny koncern stalowy Mittal. Dzięki niemu zarobił 32 mld dolarów (ok. 96 mld zł) i jest, wedle listy amerykańskiego magazynu Forbes, 5. najbogatszym człowiekiem na świecie.

I tylko Bill Gates wciąż trzyma się na pierwszym miejscu z Microsoftem i 56 mld dolarów (prawie 170 mld zł) na koncie. Ale, jak wiadomo, bez komputerowów nic, nawet przemysł budowniczy, rozwijać się w tych czasach nie będzie.