Ten widok zapiera dech w piersiach! Razem z Leszkiem Balcerowiczem trafiliśmy do najpilniej strzeżonego miejsca w Polsce - skarbca Narodowego Banku Polskiego. Za ważącymi kilka ton drzwiami przechowuje się tu wory pieniędzy przeznaczonych do obiegu oraz państwowe rezerwy złota.

Leszek Balcerowicz z trudem unosi jedną z ponad dwunastokilowych sztab. W tym momencie ma w rękach bagatela... 800 tys. zł! Piętrząca się przed nim góra złota warta jest aż 20 mln zł. A to tylko cząstka zasobów NBP, których suma objęta jest ścisłą tajemnicą.

"Widok ciężkich sztab kruszcu nie robi na mnie wielkiego wrażenia. Nie jestem ogarnięty gorączką złota" - uśmiecha się Balcerowicz. Ustępujący prezes NBP może mieć powody do zadowolenia. "Nieco metaforycznie można powiedzieć, że zostawiam po sobie pełny skarbiec. Mamy duże rezerwy złota, dewiz i papierów wartościowych. A to jest bardzo ważne dla bezpieczeństwa ekonomicznego kraju. Ponadto te rezerwy przynoszą zysk. Dochody z ich inwestowania trafiają do budżetu państwa" - mówi "Faktowi".