Unijny komisarz ds. zdrowia i ochrony konsumentów negocjował w Rosji warunki zniesienia zapowiadanego od stycznia embarga na unijne mięso i wędliny. I okazało się, że wcale skomplikowane to nie jest. Bo służby Władimira Putina zgodziły się, by handel ze wspólnotą europejską kwitł.

Postawiono właściwie tylko jeden warunek: towary eksportowane z UE mają pochodzić wyłącznie z zarejestrowanych przedsiębiorstw. Kady produkt ma mieć atest, by odbiorcy mieli pewność, że nie zaszkodzi ich delikatnym podniebieniom.

A co z zakazem importu mięsa z Polski? Jak widać, umowy z Unią naszego kraju nie dotyczą. Bo Rosja przywrócić z nami handlu prędko nie zamierza. "Nie poruszaliśmy tego tematu na spotkaniu w Moskwie" - mówi Aleksiej Gordiejew. Najwyraźniej stanąłby on na drodze do porozumienia.