Ten zbiurokratyzowany moloch, który już teraz ściąga ogromne składki, wypłacając w zamian głodowe świadczenia, za dziewięć lat zostanie zupełnym bankrutem!

"W 2015 roku ZUS-owi grozi bardzo poważny kryzys finansowy" - alarmuje Gwiazdowski. "Istnieje ryzyko, że nie będzie z czego wypłacać pieniędzy dla emerytów!" - przyznaje ekonomista, który jeszcze niedawno głośno mówił o potrzebie zlikwidowania ZUS. Teraz, gdy znalazł się w jego władzach i jeszcze dokładniej poznał jego wyniki, jest przerażony. Katastrofa ZUS wydaje się nieuchronna.

Co miesiąc każdy pracujący Polak oddaje ZUS-owi haracz - składkę emerytalną. Teoretycznie te pieniądze trafiają na nasze indywidualne konto, z którego po ukończeniu 60. czy 65. roku życia będziemy mieli wypłacaną emeryturę. Ale to tylko teoria - nie mamy żadnych kont, a nasze obecne wpłaty idą po prostu na wypłaty dla obecnych emerytów.