Koniec kombinowania i wykręcania się od płacenia alimentów. Stara jak świat wymówka, że ojciec lub matka nie pracują, już nie wystarczy. Teraz gmina zajmie się delikwentami, którym żal pieniędzy na własne dzieci. Najpierw czeka ich kontrola, a jeśli rzeczywiście nie mają pracy, dostaną nakaz stawienia się w pośredniaku.

Gdy tego nie zrobią, lub nie będą chcieli pracować - stracą prawo jazdy, bo gmina będzie prosić starostów o zatrzymanie dokumentu. Ale to jeszcze nie koniec! Rodzice, których sposobem na życie jest uchylanie się od alimentów, znajdą się na czarnej liście, z której będą korzystać urzędnicy skarbowi, komornicy i prokuratorzy.

Przepisy proponowane przez PiS są znacznie lepsze dla dzieci. Oprócz alimentów, dostaną także wsparcie Funduszu Alimentacyjnego. Wysokość wypłat będzie zależała od dochodów w rodzinie. Świadczenia mają wynosić od 750 do 1000 złotych na osobę - to zysk dla dzieci, bo obecnie to niecałe 600 złotych.

Na razie nie widomo, kiedy nowe przepisy będą obowiązywać. Wszystko zależy od posłów, którzy będą pracować nad propozycją PiS.