A myślał, że przechytrzy klientów. W gazetce reklamowej dużymi literami Lidl poinformował klientów o wyprzedaży. Malutkimi natomiast dodał, że jak się kupi podczas tej wyprzedaży jakiś bubel, to sklep za to nie odpowiada.

Klienci zaalarmowali UOKiK, że to straszne oszustwo. Dziś urząd przyznał rację klientom i stwierdził: Lidl łamie prawo. Zakazał mu też podobnych praktyk na przyszłość.

"Konsument kupujący towar podczas sezonowej wyprzedaży ma takie same prawo do reklamacji, jak podczas zakupów nieobjętych promocją" - przypomniał UOKiK. Czy sklepy wezmą to sobie do serca? Zobaczymy.