Ministerstwo musiałoby poprawiać budżet specjalną ustawą. Czy Gilowska na to pójdzie? Trudno zgadnąć. Znając jednak jej upór, urzędnikom fiskusa nie będzie łatwo wyrwać choćby złotówki. Bo do tej pory Gilowska zapewniała, że żadnych podwyżek w skarbówce w przyszłym roku nie będzie. Ba, pensje urzędników miały nawet zmaleć o 10 procent!

Urzędnicy fiskusa domagają się, by rząd skierował do Sejmu autopoprawkę, czyli korektę ustawy budżetowej, w której będą zapisane pieniądze na ich wyższe pensje.

65 tysięcy urzędników liczy, że w nadchodzących wyborach rządzący nie zlekceważą takiej armii wyborców.