To już moda, która nabrała rumieńców po tym, gdy ceny tego - niegdyś bardzo drogiego - trunku, ostro spadły. Jeszcze pięć lat temu średnia cena za litr wynosiła 120 zł. Dziś jest to 80 zł. "Jesteśmy coraz bardziej zainteresowani nowymi alkoholami z różnych stron świata, ale w przypadku whisky mamy do czynienia z prawdziwą modą" - mówi DZIENNIKOWI Magda Winiarska, ekspert rynku alkoholi i redaktor naczelna pisma "Rynki Alkoholowe".

Powstają nawet specjalne sklepy sprzedające wyłącznie ten trunek. "Prawdziwi smakosze szukają nowych oryginalnych marek i są gotowi słono za to płacić, nawet po 1 tys. zł za butelkę" - mówi Katarzyna Sundlom, właścicielka sklepu Scottish House Polska w Krakowie.

Kariera whisky przypomina drogę, jaką wcześniej w Polsce przebyło wino. "Jeszcze 10 lat temu większość konsumentów kojarzyło je jedynie z szampanami i napojami musującymi. O innych markach wiedziano niewiele. Dziś o winie wiemy więcej niż kiedykolwiek" - mówi w DZIENNIKU Winiarska. I dodaje, że to właśnie coraz bogatsza wiedza sprawiła, że whisky przestało się Polakom kojarzyć jedynie z Johnnie Walkerem, czyli Jasiem Wędrowniczkiem. Od kilku lat musi się on ścigać z takimi markami, jak: Old Smuggler, Passport, czy Black & White. Niektóre z nich kosztują już mniej niż 40 zł.

Czy jesteśmy na prostej drodze, by stać się krajem smakoszy whisky? Jej kariera rośnie wraz ze spadającą popularnością wódki. Według branży spirytusowej w pierwszym półroczu 2006 r. jej sprzedaż obniżyła się o 3-4 proc. Całkiem możliwe, że to właśnie whisky zabiera jej klientów - pisze DZIENNIK.