Programowi Powszechnej Prywatyzacji (PPP) zarzuca się, że nie spełnił swego zadania. W ramach PPP, każdy dorosły Polak dostał w 1995 roku Powszechne Świadectwo Udziałowe (PŚU) i miał w ten sposób stać się drobnym współwłaścicielem 512 państwowych przedsiębiorstw. Ale kto dziś czuje się współwłaścicielem państwowego majątku? Chyba nikt.

Ale nie to było w PPP najgorsze. Program zakładał powstanie 15 Narodowych Funduszy Inwestycyjnych (NFI), które miały zarządzać owymi 512 państwowymi firmami. Tymczasem w ciągu ostatnich kilku lat prasa wciąż donosiła, że w funduszach nie dzieje się dobrze. Pojawiały się zarzuty o wyłudzanie kasy z NFI, pranie w nich brudnych pieniędzy, mówiono nawet o zabójstwach.

PiS od dawna mówił, że chce wyjaśnić tajemniczą historię PPP. W marcu przygotował już projekt uchwały w sprawie powołania sejmowej komisji śledczej badającej PPP. Ale dopiero teraz zdecydował, że pokaże ją w Sejmie. PiS chce, aby nowa komisja zajęła się aż dziewięcioma sprawami. Ma zbadać m.in. wpływ służb specjalnych na zarządzanie NFI, zdemaskować afery kryminalne i korupcyjne w ramach PPP oraz znaleźć polityków, którzy za to odpowiadają.