Już wiadomo, że nie znikną z rynku ani komórki Siemensa, ani części zamienne do nich. Ci, którzy takie telefony mają, nadal będą mogli je naprawiać i kupować nowe. Tak teraz, jak i za kilka lat, bo produkcja będzie szła normalnie.

A wiele wskazywało na to, że klienci Siemensa zostaną na lodzie. Bo firma BenQ-Siemens, produkująca dla Siemensa komórki i oprogramowanie do nich, bankrutuje. Zamknęła już dwie fabryki w Niemczech, zwalniając 3 tys. ludzi. Teraz pracę traci połowa załogi we Wrocławiu - na bruku znajdzie się 170 z 350 pracowników.

Ale jest i dobra wiadomość. Już wiadomo, że produkcja telefonów i części do nich iść będzie normalnie. Tyle że nie u nas, a w Azji. I nie pod nazwą BenQ-Siemens, a tylko BenQ. Oznacza to, że nadal będą części tak do nowych, jak i starych telefonów, tyle że pod krótszą nazwą.