Z opublikowanych dziś danych wynika, że w 2005 roku Polsce pracowało 59 proc. mężczyzn i niecałe 47 proc. kobiet. To najmniej w całej UE, choć stopa zatrudnienia kobiet jest jeszcze niższa na Malcie, we Włoszech i w Grecji. Średnia unijna dla ogółu zatrudnionych to 64 proc. Ale w Skandynawii, a także w Wielkiej Brytanii stopa zatrudnienia przekracza 70 proc.

O tym, że Polska jest w ogonie Europy, jeśli chodzi o zatrudnienia, świadczyć może także to, że co dziesiąty Polak zdolny do pracy był bezrobotny rok, albo i dłużej. Gorzej jest tylko na Słowacji. Ponadto to u nas niemal co czwarty polski bezrobotny nigdy nie pracował.

Jest jednak coś optymistycznego w danych Eurostatu. Mamy za to jeden z najwyższych odsetków pracowników zatrudnionych na czas określony. Dane potwierdzają także, że ogromna część siły roboczej znajduje zatrudnienie w rolnictwie. Pracuje tam ponad 17 proc. osób w wieku produkcyjnym - najwięcej w całej UE!