Spotkania biznesmenów z urzędnikami i partnerami handlowymi, dyskusje pomiędzy naukowcami, wystawy - to wszystko przykrywka. W krynickiej imprezie, na którą zjechało prawie 2 tysiące grubych ryb z całego świata, chodzi o coś więcej niż tylko o interesy i dobrą zabawę.

Premier Jarosław Kaczyński zaplanował tu rozmowy z przywódcami trzech państw, które łączy wspólny cel - uniezależnić się energetycznie od Rosji. Polska, Litwa, Ukraina i Gruzja to kraje, które muszą płacić rosyjskim koncernom, żeby korzystać z gazu i ropy. Na dodatek kraje te żyją w ciągłej niepewności, czy aby Moskwa nie zakręci kiedyś jakiegoś kurka.

Spotkania zostały zaplanowane w jednym z krynickich hoteli, do którego nie będą mieli dostępu dziennikarze. Jednak już wiadomo, że premier Kaczyński ustalał z premierem Ukrainy Wiktorem Janukowyczem, w jaki sposób można połączyć płocką rafinerię z ukraińskim ropociągiem Odessa-Brody. Z premierem Litwy Gediminasem Kirkilasem mamy rozmawiać o problemach litewskiej rafinerii w Możejkach. PKN Orlen kupił ją niedawno, ale Rosjanie odcięli do niej dopływ ropy, więc produkcja stoi. Zaś prezydent Gruzji, Micheil Saakaszwili, może nam odpowiedzieć na pytanie o szansę sprowadzania gazu z Gruzji.