Zajęcy nie widać ani na polach, ani w lasach. Przetrzebiły je buszujące w regionie lisy. Stąd pomysł urzędników, by odbudować populację. Zabrali się do tego bardzo starannie. Policzyli kasę i wyszło im, że wystarczy jej na 1410 zajęcy. A że to nie dużo, to w przetragu zaznaczyli, że szaraków ma być po równo: 705 samiczek i tyle samo samców. Do czasu rozpoczęcia sezonu polowań będzie więc ich jeszcze więcej, bo ciąża zajęcza trwa zaledwie 42 dni.

Kupowanie zajęcy i wypuszczanie ich do lasów jest bardzo popularne i od dawna praktykowane we Francji i w Czechach. W Polsce na zające można polować od początku listopada do połowy grudnia. Na święta jak znalazł!