Tabela publikowana przez "Fakt" jest zatrważająca. Można z niej wyczytać, że np. 20-letnia kobieta zarabiająca pokaźną sumę 5000 zł brutto - co jest prawie niespotykane - na emeryturze może liczyć od państwa na... 943 złote! A co dopiero ludzie z bardziej realnymi zarobkami.

Dlaczego tak się stanie? Bo kosmiczne składki oddawane co miesiąc ZUS-owi wcale nie są odkładane dla nas, a idą na świadczenia dla obecnych emerytów. A pieniądze odprowadzane do funduszy emerytalnych w dużej części służą finansowaniu ich działalności.

"Fakt" nie dał się zwieść hurraoptymistycznym zapowiedziom urzędników o wielotysięcznych emeryturach i wziął pod uwagę inflację. 3200 zł za 40 lat będzie warte tyle, ile dziś 628 zł. Co więc robić? Jeśli obecny system się nie zmieni pozostaje nam samemu oszczędzać albo... płodzić dzieci. Bo to przyszłe pokolenia będą nas utrzymywać na starość.