Rosyjska stolica pobiła nawet Tokio, które jeszcze w 2004 dzierżyło laur zwycięzcy. I to w jakim stylu! W zeszłym roku w porównaniu z rokiem 2004 rokiem poszła w górę aż o trzy miejsca. Powód? Niesłychany boom w moskiewskich nieruchomościach. Inwestorzy rzucili się na nie jak wilki! A przez to wzrosły ceny wody, jedzenia, prądu, ubrań. Słowem: wszystkiego!

Drugim najdroższym miastem w Europie jest Londyn. Ale w światowym rankingu firmy konsultingowej Mercer Human Resource Consulting zajął dopiero piąte miejsce, nawet po... Seulu! Nowy Jork, czyli "stolica świata", zajął za to 10. pozycję, ex aequo z Oslo, stolicą Norwegii.

Pierwszą pięćdziesiątkę miast dla snobów zamykają Praga i Bratysława. Warszawa okazała się zbyt biedna, by wskoczyć na ten szczyt. Może to i dobrze...