Wszystko zaczęło się od pewnego Polaka, który dwa lata temu sprowadził sobie z Niemiec volkswagena golfa rocznik 1989. Ledwie zajechał nim do Polski, a już przed rejestracją musiał zapłacić prawie 900 złotych podatku od aut używanych. Mocno się zdenerwował i zażądał zwrotu pieniędzy, broniąc się tym, że akcyza jest niezgodna z unijnym prawem.

Polski sąd rozłożył ręce, zawiesił postępowanie i zwrócił się do unijnego Trybunału. No i jest reakcja - Trybunał Europejski zebrał się po raz pierwszy w sprawie niesprawiedliwych opłat. Decyzję poznamy jesienią.

Unijny traktat mówi jasno: nie można nakładać dodatkowych opłat na towary sprowadzane ze Wspólnoty! Polacy już wielokrotnie skarżyli się europejskiej komisji petycji, a ona wzywała nasz rząd od zniesienia podatku od używanych aut. Polskie władze są nieugięte. Teraz może dojść do przełomu.