"Dzięki światowemu kryzysowi Polska powoli staje się wymarzonym miejscem do budowania fabryk oraz przejmowania i rozkręcania firm" - podkreśla "Puls Biznesu". Świadczą o tym dane Eurostatu. Wynika z nich, że praca drożeje u nas najwolniej w całym regionie. To może nie jest dobra wiadomość dla zatrudnionych, ale właśnie niskie koszty pracy są magnesem dla inwestorów.

W Polsce pracodawca płaci zatrudnionemu o 5,5 proc. więcej niż przed rokiem - wynika z danych Eurostat za pierwszy kwartał. W innych krajach naszego regionu wzrost ten był wyższy. Na przykład w Czechach o 8 proc., a w Słowacji o 7,7 proc. Zwłaszcza, że to w Polsce praca jest tańsza. Choć mniej zatrudnionemu płaci się tylko w Bułgarii i Rumunii to wzrost kosztów jest tam zatrważający, bo o blisko jedną piątą.

>>> Polski przemysł rewelacją w Unii

"Stabilność kosztów pracy w Polsce, choć nie tylko ona, liczy się przy wybieraniu lokalizacji inwestycji, jest bardzo pozytywnym zjawiskiem na tle regionu" - mówi "Pulsowi Biznesu" Adam Antoniak, ekonomista Banku BPH.

Do tego należy dodać dobre, na tle innych krajów, wyniki naszej gospodarki. To polska gospodarka, jak wynika z wielu prognoz, nie skurczy się w tym roku. Podczas gdy w większości pozostałych unijnych krajów odnotowana zostanie recesja.

>>> Unia: Polskie PKB wzrosło o 1,9 procenta