Dlaczego? Według informacji "Parkietu" powodem, lub tylko pretekstem, do zmian kadrowych jest zaangażowanie się spółek w opcje walutowe lub złe wyniki finansowe. "Najszybciej do zmian może dojść w Zakładach Azotowych Puławy i w Polskiej Grupie Energetycznej" - mówi "Parkietowi" anonimowy rozmówca z Ministerstwa Skarbu Państwa.

To nie będą pierwsze zwolnienia. Już w styczniu posady stracili członkowie zarządu Puław: Lech Kliza, odpowiedzialny za finanse oraz Lech Schimmelpfennig, nadzorujący produkcję. Po kilku dniach od tej decyzji spółka podała, że na zamkniętych już opcjach walutowych straciła 9 mln zł, a jeszcze otwartych 124 mln zł.

>>>Prezesi wylecą, bo kupowali opcje

Do zwolnień doszło także w PGE. Pod koniec lutego straciło dwóch członków zarządu: Adam Cichocki, wiceprezes ds. zasobów ludzkich oraz Henryk Majchrzak, wiceprezes ds. wytwarzania. Według informacji "Parkietu" z zarządu ma być odwołany jeszcze jeden jego członek. A to pozwoli na wprowadzenie kolejnej osoby do władz firmy: jej statut mówi, że zarząd musi liczy m.in. cztery osoby. Po zwolnieniach będzie jednak liczył trzech przedstawicieli.

Posadę ma stracić także Paweł Olechowicz, prezes Lotos. Do tej pory utrzymywał się on na stanowisku dzięki dobrym kontaktom. Obecnie będzie musiał prawdopodobnie odejść z firmy z powodu 900 mln strat w 4 kwartale.