Według oficjalnych informacji, podawanych przez rząd, PKB w Chinach wzrosło o 6,8 proc. Zgadza się to w odniesieniu do tego samego samego kwartału ubiegłego roku. W rozwiniętych gospodarkach porównuje się jednak PKB w czwartym z PKB w trzecim kwartale.

W takim przypadku wzrost gospodarczy Chin mocno wyhamował. Według Stephen'a Green'a, ekonomisty Standard Chartered, PKB w trzech ostatnich miesiącach 2008 roku, w porównaniu z trzecim kwartałem, wzrosło jedynie o 1 proc. Ting Lu, ekonomista Merrill Lynch, jest bardziej pesymistyczny w swych ocenach. Jego zdaniem wzrost gospodarczy Chin jest niemal na poziomie zerowym.

Sytuacja w Chinach zaczyna być coraz bardziej poważna. Kraj ten boryka się obecnie z wieloma problemami ekonomicznymi. W tym tygodniu podano, że w wyniku światowego kryzysu finansowego, pracę straciło prawie 20 mln pracowników migracyjnych. Dodatkowo na północnym-wschodzie kraju panuje obecnie największa od 50 lat susza. W jej wyniku, w niektórych prowincjach może dojść do spadku w ilości zbiorów pszenicy, nawet o 20 proc. Poważnym problemem jest też spadek eksportu.

Chińskie władze obawiają się, że jeżeli nie uda się im utrzymać 8 proc. wzrostu gospodarczego, może dojść do zamieszek.