Poseł nie będzie mógł mieć firmy
Nowy projekt prawa antykorupcyjnego ma zakazać działalności gospodarczej parlamentarzystom i samorządowcom. Eksperci nie zostawiają jednak na projekcie Julii Pitery suchej nitki. Ich zdaniem wielu dobrych kandydatów może zrezygnować z ubiegania się o mandat posła, a prawo nie zlikwiduje powiązań polityków z biznesem.
- Tusk nie ma za co przepraszać ludowców
- Misiak odwołany z senackiej funkcji
- Misiak założył firmę w piwnicy
- Nowy konflikt interesów senatora Misiaka
- Konflikt interesów wiceministra edukacji
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
p
Na podstawie nowych przepisów posłowie, senatorowie i posłowie do Parlamentu Europejskiego nie będą mogli prowadzić działalności gospodarczej na własny rachunek lub wspólnie z innymi osobami, a także zarządzać taką działalnością Osoby te nie zasiądą również we władzach zarządzających czy kontrolnych spółek publicznych (zarządy, rady nadzorcze) - pisze "Gazeta Prawna".>>> Nowy konflikt interesów senatora Misiaka
Nowe prawo antykorupcyjne ma zapobiec szkodliwym dla państwa powiązaniom polityków z biznesem. Dzisiaj ustawa dotyczy tylko 11 kategorii osób pełniących funkcje publiczne. Po zmianach liczba ta zwiększy się ponad dwukrotnie.
Prawnik zwraca uwagę, że sama regulacja nie wystarczy. "Przykładowo polityk, który ma nawet 30 procent akcji, nie ma formalnie wielkiego wpływu na bieżące sprawy spółki. Natomiast faktyczny wpływ może mieć, nie mając żadnej akcji" - mówi konstytucjonalista z Uniwersytetu Warszawskiego profesor Hubert Izdebski.
Podobnego zdania jest prawnik i poseł niezależny Maciej Płażyński. "Nie stworzy się ustawy, która wyeliminuje korupcję. Można ją ograniczyć, ale nie da się całkowicie zlikwidować tego zjawiska. Tak samo nie wierzę, że da się rozgraniczyć świat biznesu i polityki ciągłymi zmianami ustawy o mandacie posła i senatora. Jako prawnik nie mam wiary w uzdrowieńczą moc ustaw" - tłumaczy Maciej Płażyński.
>>> Zobacz kto wykorzystał wpływy, by zarobić
Zdaniem ekspertów nie sprawdzą się również specjalne fundusze zarządzające przedsiębiorstwem polityka, wykonującego funkcje publiczne. "Takie rozwiązanie jest w USA. Jednak jak w praktyce wygląda zarządzenie cudzymi pieniędzmi można zobaczyć na przykładzie innych istniejących funduszy. Nawet firmy, które są pod nadzorem, nie zawsze mają dobre wyniki" - przekonuje prof. Hubert Izdebski.




















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!