Jest to związane z siecią akceptacji oraz tym, że w miastach zamieszkują osoby, które charakteryzują się wyższymi dochodami. Posiadanie karty płatniczej jest bowiem związane z wyższym dochodem. Osoby, które mają dochód na poziomie ok. 2 tys. zł w 70 proc. przypadków posiadają kartę płatniczą. W przypadku niższych dochodów wskaźnik jest proporcjonalnie mniejszy. W zakresie dokonywania zakupów - jedna czwarta konsumentów, codziennie lub prawie codziennie, dokonuje płatności kartą. 91 proc. płatności realizowanych codziennie jest uiszczane przy użyciu gotówki natomiast tylko 9 proc. jest płaconych kartą, a więc osoby, które płacą bezgotówkowo stanowią mniejszość. To, czy osoba się zdecyduje na użycie karty jest związane z kwotą zakupu - jeśli jest ona większa niż pewien określony próg, dopiero wtedy jest rozważana możliwość użycia karty płatniczej. Związane jest to także z tym, że wciąż są problemy z sieciami akceptacji.

W wielu przypadkach istnieje także pewien próg, od którego można tę płatność uiścić a to przekłada się na zachowanie konsumentów, którzy nie mają możliwości płacenia za drobne zakupy przy użyciu karty płatniczej, co widać statystykach. To, jak są rozumiane drobne płatności zależy oczywiście od zasobności portfela. Drobna płatność rozumiana jest przez połowę konsumentów jako kwota do wysokości 10 zł. Jest to ten próg, przy którym nie płaci się kartą, zwłaszcza, że pewne płatności są dokonywane w miejscach szczególnych - praktycznie codziennie w sklepie osiedlowym, lodziarni, cukierni czy piekarni, gdzie płaci się w 91 proc. gotówką.

W badnich dotyczących płatności bezgotówowych 30 proc. konsumentów deklaruje, że rezygnuje z zakupu ponieważ nie ma gotówki, bądź nie chce rozmieniać banknotów o dużych nominałach. Przekłada się to na zmniejszoną częstotliwość sprzedaży w poszczególnych punktach i ma wpływ na wzrost gospodarczy - jedna trzecia konsumentów to jednak potęga w skali rynku. Warto się zastanowić dlaczego to, co jest oferowane konsumentowi, nie do końca przekłada się na możliwość płatności kartą. W tych miejscach, gdzie dokonuje się zakupów częstych, ale mniejszych, możliwości płacenia kartą najczęściej nie ma. Równie istotne jest tempo płatności. Wiadomo, że proces autoryzacji trwa ok. 30 sekund co może powodować dość duży dyskomfort płacących. Znamienne jest to, że 22 proc. osób nie ma pojęcia, co by ich zachęciło do rezygnacji z gotówki. Tutaj jest ważna informacja dla państwa - pojawia się potrzeba edukowania społeczeństwa i spełnienia misji. Jeżeli osoba nie jest świadoma, że jest możliwość dokonywania innej płatności, niż gotówką, to taka płatność się nie pojawi.

Jeżeli natomiast chodzi o zainteresowanie płatnościami bezstykowymi, to łącznie ponad 50 proc. osób jest zainteresowanych taką formą płatności. Uważają, że jest to wygodne, szybkie i... nie trzeba nosić monet w portfelu. Jest to również bezpieczne. Jeśli jednak chodzi o bezpieczeństwo - ten argumentbywa używany zarówno przez przeciwników, jak i zwolenników kart kredytowych. To słowo klucz - osoby, które płacą kartami płatniczymi uważają, że to jest bezpieczne. Osoby, które nie płacą uważają natomiast, że to jest niebezpieczne. Co więcej, jako argumentacja przeciwko tego rodzaju płatnościom są wykorzystywane przez konsumentów pojawiające się w mediach informacje, związane z jednostkowymi przypadkami nadużyć. W efekcie około 16 proc. społeczeństwa wciąż woli płacić gotówką.

Jednak analitycy bankowości przyznają, że rynek w Polsce dojrzewa i rozwija się w obszarze obrotu bezgotówkowego. Szczególnie, że to nie tylko karty, ale również płatności przelewem elektronicznym, które są coraz bardziej popularne wśród klientów bankowości. Do każdego konta klienci mogą za darmo otrzymać kartę płatniczą - jeszcze kilka lat temu taka karta służyła wyłącznie do wypłacania gotówki w bankomacie. Obecnie można nią z powodzeniem robić zakupy niemal w każdym osiedlowym sklepie.

A jeśli i to nie przekona klientów banków do korzystania z kart - już niedługo w każdym portfelu pojawi się karta zbliżeniowa, która nie będzie wymagała autoryzacji. W tym znaczeniu rozwiązania płatności bezstykowych jak i inne sposoby na skrócenie i uatrakcyjnienie płatności bezgotówkowych mogą nam bardzo pomóc. Dlatego banki mówią o sojuszu z punktami sprzedaży, choć nie są one do końca świadome, jak łatwo człowiek podejmuje decyzje zakupowe i jak łatwo z nich rezygnuje w kontekście drobnych zakupów - potrzeba się pojawia nagle i tak samo nagle ginie. W momencie, kiedy widzimy, że nie jesteśmy w stanie sprostać zakupom, karta kredytowa w przypadku dużych płatności jest dobrym wehikułem łączącym dychotomię potrzeb z możliwościami. Klienci mogliby realizować także te drobne zakupy, na które wszyscy mogą sobie pozwolić, natomiast obecnie, z racji ograniczonego dostępu do punktów akceptacji i czasu nie są w stanie tego robić.

Wszyscy ekonomiści zgodnie jednak przyznają, że tak naprawdę za rozwój i popularazację bankowości w Polsce będzie odpowiadał e-commerce. E-commerce już dzisiaj funkcjonuje doskonale w oparciu o płatność w momencie odbioru danego zakupu w domu i już dziś widać, że rosną wolumeny przelewów elektroniczych, czy płatności kartowych, które we współpracy z systemami płatniczymi są wprowadzane w Polsce i gdzie konsument ma pewność, że ta karta nie zostanie podsłuchana, skopiowana i że rzeczywiście jest bezpieczny i może dokonać transakcji przez internet - pod warunkiem, że będzie to transakcja w pełni bezpieczna.