Wielka rządowa wojna o wódkę
Waldemar Pawlak i Ewa Kopacz rozpoczęli walkę na śmierć i życie. Gra idzie o... wódkę na festynach i dożynkach. Minister zdrowia chce, by na tych imprezach zakazać sprzedaży mocnych alkoholi - kupić będzie wolno tylko piwo. Wicepremier chce ten pomysł zablokować.
- Kijów szykuje się do bitwy
- Przepisy na karnawałowe drinki
- Na rozgrzewkę imbirowe ciasto i nalewka
- Szkocja ma najmocniejsze piwo na świecie
- Ludowcy bojkotują plan naprawy finansów
- Pijesz piwo z butelki? Wstydź się!
- Rosjanie piją na potęgę
- Malinowska i Janiak uszyli ubranka na wódkę
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Piątek 2012-05-25

temp. min 5°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Ewa Kopacz chce znowelizować ustawę o wychowaniu w trzeźwości. Żąda, by wpisano do niej zakaz sprzedaży mocnych alkoholi na "imprezach o nieoznaczonej liczbie osób. To oznacza, że na festynach, dożynkach czy zabawach nie będzie można kupić wódki - twierdzi radio TOK FM.
>>>Pijesz piwo z butelki? Wstydź się
Projekt szefowej resortu zdrowia od razu zablokował wicepremier Waldemar Pawlak. "Okazało się, że istnieje zbyt wiele rozbieżności i kilku ministrów - spraw wewnętrznych, finansów i gospodarki - miało uwagi do projektu" - wyjaśnił w TOK FM Paweł Graś, rzecznik rządu. Zmiany na razie więc w życie nie weszły, choć Ewa Kopacz z pomysłu nie rezygnuje.












































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!