Dziennik Gazeta Prawana logo

Rząd mocno przepłaca za autostrady

22 grudnia 2009, 07:05
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Zarządzający 300 kilometrami autostrad otrzymają w tym roku z budżetu państwa 600 mln zł. Winiety, które wykupują co roku firmy transportowe, nie wystarczą nawet na opłaty dla koncesjonariuszy. "To niesłychane" - mówi Adrian Furgalski, dyrektor Zespołu Doradców Gospodarczych TOR.

Do tej pory pieniądze z winiet trafiające do państwowej kasy starczały z nawiązką na opłacenie firm zarządzających autostradami. W tym roku sytuacja zmieniła się radykalnie: rząd zbierze 800 mln zł, a koncesjonariuszom, czyli Stalexportowi, Autostradzie Wielkopolskiej SA i GTC, będzie musiał zapłacić aż 1,4 mld zł. Brakujące miliony wyłoży budżet.

Przedstawiciele Ministerstwa Infrastruktury przyznają, że w tym roku sytuacja dla państwa jest zła. Twierdzą jednak, że to tylko splot niekorzystnych wypadków. Mikołaj Karpiński, rzecznik prasowy MI, twierdzi, że rząd będzie musiał wyłożyć ekstrapieniądze m.in. na odszkodowania i dodatkowe inwestycje – np. na przejścia dla zwierząt.

Problem polega na tym, że dopłacać trzeba nie tylko w tym roku. Według naszych wyliczeń najgorzej będzie w 2011 i 2012 r.: budżet dopłaci koncesjonariuszom 1,4 – 1,6 mld zł rocznie.

Eksperci nie mają wątpliwości: nie zawiniły żadne inwestycje, ale fatalnie skonstruowany system pobierania winiet. Działa on od 2005 r., kiedy zmieniono ustawę o drogach publicznych. Według niej koncesjonariusze, czyli firmy, które wybudowały autostrady, a potem nimi zarządzają, dostają od państwa rekompensatę za bezpłatne przejazdy ciężarówek. Problem polega na tym, że ściągalność winiet jest niska, natomiast rośnie ruch na drogach (koncesjonariusze dostają tym więcej pieniędzy, im więcej samochodów przejeżdża autostradami). Na takim systemie traci państwo, zyskują natomiast Autostrada Wielkopolska SA, Stalexport i Gdańsk Transport Company.

Krzysztof Tchórzewski, poseł PiS i wiceprzewodniczący sejmowej komisji infrastruktury, przyznaje, że politycy zdają sobie sprawę z wady systemu. Twierdzi, że komisja sugerowała już rządowi jego modyfikację. Minister infrastruktury Cezary Grabarczyk podjął nawet taką próbę w 2008 r., ale nic z tego nie wyszło.

Żeby zmniejszyć straty, MI zamierza w przyszłym roku zwiększyć opłaty za winiety. Zaczął też renegocjować umowy z koncesjonariuszami. Mikołaj Karpiński zapewnia, że resort zakończył już rozmowy ze Stalexportem AM i nadal negocjuje ze spółką AWSA. Ani ministerstwo, ani firmy autostradowe nie chcą powiedzieć, jaki jest efekt negocjacji.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj