W firmach, gdzie nie ma układów zbiorowych, a w zamian obowiązują regulaminy wynagradzania, pracodawcy coraz częściej, tworząc je, uzależniają np. pensje pracowników od ich efektywności. "Pensje pracowników chcemy uzależnić od produkcji i sytuacji finansowej firmy" - wskazuje Andrzej Szary, dyrektor finansowy Zakładów Górniczo-Hutniczych Bolesław.

Tłumaczy, że jeśli pracownik będzie dbał o sprzęt, a firma nie będzie go ciągle naprawiać, to może liczyć na premię. Będzie ona automatycznie podwajana, gdy wyniki finansowe firmy będą zadowalające. W zakładzie tym jest zatrudnionych około 1,8 tys. pracowników. Jednak również mniejsze firmy starają się uzależnić pensje pracowników od wyników ich pracy.

"Informujemy na bieżąco pracowników o sytuacji finansowej firmy. Zgodnie z regulaminem od tego jest uzależniona wysokość przyznawanych im premii" - mówi Magdalena Rymarska z John Deere Polska.

Więcej informacji: Firmy uzależniają premie pracowników od zysków