O co gra rząd? Chce za wszelką cenę uniknąć przekroczenia w 2010 r. progu 55 proc. relacji długu publicznego do PKB. Gdyby to się nie udało, niezbędne stałyby się cięcia w wydatkach. I to w roku wyborczym. Dlatego rząd musi zmniejszyć dług publiczny.

Szykuje m.in. nowy system zarządzania pieniędzmi, które przepływają przez budżet do agencji czy funduszy rządowych. Według ministra Boniego może to dać ok. 10 mld zł oszczędności. Kolejne 13 mld zł rząd chce uzyskać dzięki zmianom w klasyfikacji długu publicznego.

p

Zmieni się system dystrybucji budżetowych i unijnych pieniędzy?
Michał Boni: Trzeba zadać pytanie, czy zarządzanie przesyłaniem pieniędzy dla różnego rodzaju agencji, instytucji i funduszy powinno wyglądać tak jak teraz, czy powinno raczej sprzyjać zmniejszeniu potrzeb pożyczkowych państwa.

To zakłada centralizację?
To może oznaczać centralizację lub inne zmiany, które faktycznie oznaczają, że pieniądze czekają na wydanie na rachunku budżetowym, a nie u beneficjenta.

Więcej informacji: Boni: Wiemy jak zaoszczędzić 23 miliardy złotych