Dziennik Gazeta Prawana logo

Przewalutowanie kredytów? Bankom nie podoba się pomysł KNF

Franki
Przewalutowanie kredytów? Bankom nie podoba się pomysł KNF/Shutterstock
Bankom nie podoba się pomysł przewalutowania kredytów zgłoszony przez szefa nadzoru finansowego. Są blisko ogłoszenia własnej propozycji, która raczej nie będzie przełomowa z punktu widzenia frankowiczów

W najbliższych dniach banki powinny zaprezentować ostateczną wersję swojego pomysłu na rozwiązanie problemu kredytów we frankach szwajcarskich. Będzie ona zupełnie inna od zgłoszonej miesiąc temu propozycji Andrzeja Jakubiaka, przewodniczącego Komisji Nadzoru Finansowego.

Przewalutowanie i maksymalna rata

Z nieoficjalnych informacji DGP wynika, że banki chcą zaproponować klientom możliwość przewalutowania kredytu po określonym kursie, np. 3 zł – mógłby go wyznaczać sam spłacający kredyt. Operacja nastąpiłaby dopiero w momencie, w którym kurs rynkowy osiągnąłby ustalony wcześniej poziom. Pozwalałoby to uniknąć dużej straty, do czego doszłoby, gdyby przewalutowanie nastąpiło według obecnego kursu franka w okolicach 3,9 zł.

Zachętą do wejścia w ten mechanizm byłoby ustalenie przedziału, w ramach którego mogłaby się wahać rata kredytu przed przewalutowaniem. Gdyby umocnił się frank albo stopy procentowe wzrosły na tyle mocno, że miesięczne obciążenie przekraczałoby górny pułap raty – nadwyżka powiększałaby pozostający do spłaty kapitał. Wtedy też czas spłaty kredytu ulegałby wydłużeniu. Gdyby zaś wyliczona rata spadła poniżej minimalnego poziomu – nadpłata szłaby na zmniejszenie kapitału kredytu.

Limit raty i dopisywanie odsetek do kapitału kredytu to nienowy pomysł. W latach 90. stosował go PKO BP w kredycie mieszkaniowym Alicja. Pozwalał on płacić klientom niewielkie raty, z czasem – był to okres wysokich stóp procentowych – zadłużenie rosło do poziomu nawet kilka razy przekraczającego pożyczoną przez bank kwotę.

Jak wynika z naszych informacji, duży udział w przygotowaniu propozycji, którą firmuje Związek Banków Polskich, ma firma doradcza EY. – – zaznacza Agnieszka Stanisławska z biura prasowego EY. Na prośbę o kontakt nie odpowiedział także Krzysztof Pietraszkiewicz, prezes ZBP.

– mówi przedstawiciel jednej z dużych instytucji finansowych zaangażowanych w rozmowy.

Koszty dla banków miałyby się wiązać z możliwością częściowego umorzenia kredytu w sytuacji tak silnego umocnienia franka, że czas spłaty kredytu urósłby zbyt mocno. Szczegóły propozycji zmieniają się nawet z dnia na dzień. Według części naszych rozmówców autorzy koncepcji liczą na to, że zaangażowane zostaną pieniądze z budżetu – już wcześniej pojawiały się propozycje użycia środków niewykorzystanych w ramach programu Mieszkanie dla Młodych na pomoc osobom, które nie radzą sobie ze spłatą kredytów – bądź na to, by na wsparcie dla kredytobiorców wykorzystać część pieniędzy, które powinny iść na składkę na Bankowy Fundusz Gwarancyjny (w tym roku banki wpłacą do funduszu ok. 2,3 mld zł).

– komentuje analityk jednego z domów maklerskich. – – dodaje nasz rozmówca. Wskazuje, że kluczowe będzie to, jak do pomysłu bankowców odniesie się nadzór. Łukasz Dajnowicz, rzecznik KNF, odmówił komentarza w tej sprawie.

Przekonywanie banku centralnego

Według jednego z bankowców powodzenie operacji przewalutowania kredytów – zarówno w wersji opracowywanej przez sektor, jak i według propozycji szefa KNF – będzie zależało od tego, czy zyska ona wsparcie Narodowego Banku Polskiego. Chodzi o to, że przewalutowanie w krótkim czasie dużej części portfela frankowego wiązałoby się z koniecznością pozyskania przez nasze banki odpowiednich kwot w szwajcarskiej walucie. W końcu stycznia kredyty mieszkaniowe we frankach miały wartość 149,6 mld zł.

Według naszego rozmówcy z sektora bankowego finansiści w ubiegłym tygodniu próbowali przekonać do swojego rozwiązania bank centralny. – – informuje Marcin Kaszuba, dyrektor departamentu komunikacji NBP.

Na stole cały czas jest propozycja szefa KNF, która zakłada możliwość przewalutowania kredytów po bieżącym kursie, a następnie podział zobowiązania na część zabezpieczoną hipoteką i nisko oprocentowany kredyt niezabezpieczony. Bankowcy nieoficjalnie mówią, że jest ona dla nich nie do zaakceptowania. Kilka instytucji napisało nawet w tej sprawie list do szefa KNF. Nadzór nie tylko próbował przekonywać do swojej koncepcji zarządy krajowych banków, ale też wzywał do siebie ich zagranicznych właścicieli. CZYTAJ WIĘCEJ O PROPOZYCJI SZEFA KNF>>>


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Łukasz Wilkowicz
Łukasz Wilkowicz
Zastępca redaktora naczelnego DGP. Pisze głównie o finansach, chętniej o fuzjach i wynikach banków niż o oprocentowaniu depozytów i kredytów. Drugi ulubiony temat: makroekonomia.
Zobacz wszystkie artykuły tego autoraPrzewalutowanie kredytów? Bankom nie podoba się pomysł KNF »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj