Dziennik.pl logo

Polskie firmy coraz bardziej zadłużone. Eksperci ostrzegają przed efektem domina w gospodarce [Rynek Miesiąca]

Polska gospodarka rośnie, bezrobocie pozostaje jednym z najniższych w Unii Europejskiej, a wynagrodzenia nadal zwiększają się szybciej niż ceny. Jednak pod powierzchnią dobrych danych makroekonomicznych narastają poważne problemy. Zaległe zobowiązania przedsiębiorstw osiągnęły rekordowe 47,5 mld zł, rosną koszty energii, a firmy mają coraz większe trudności z planowaniem inwestycji i utrzymaniem płynności finansowej. Eksperci programu „Rynek Miesiąca” w Dziennik.pl ostrzegają, że polska gospodarka wysyła już sygnały alarmowe.

Rekordowe zadłużenie polskich firm. Gospodarka rośnie, ale eksperci widzą niepokojące sygnały

Polska gospodarka może sprawiać wrażenie odpornej na kolejne kryzysy. Wzrost gospodarczy, niskie bezrobocie i rosnące realne wynagrodzenia to argumenty przemawiające za optymizmem. Jednak sytuacja przedsiębiorstw jest znacznie bardziej skomplikowana. Coraz więcej pieniędzy pozostaje zamrożonych w niezapłaconych fakturach, a przedsiębiorcy muszą mierzyć się z wysokimi kosztami energii, niepewnością geopolityczną i niedoborem pracowników.

W październikowym wydaniu programu „Rynek Miesiąca” w Dziennik.pl trzech ekspertów oceniało, który obszar gospodarki miał w ostatnich tygodniach największy wpływ na sytuację ekonomiczną Polski. W dyskusji prowadzonej przez Szymona Glonka uczestniczyli dr Tomasz Pawlonka, dyrektor Zespołu Badań i Analiz Związku Banków Polskich, Cezary Maciołek, prezes Grupy BISAR, oraz prof. Waldemar Rogowski, główny analityk Grupy BIK i wykładowca Szkoły Głównej Handlowej.

Tym razem największe obawy ekspertów wzbudził rynek zobowiązań przedsiębiorstw. Szczególnie alarmujące okazały się dane dotyczące zaległości płatniczych.

Rekordowe 47,5 mld zł zaległości. Ponad 316 tys. firm ma problemy

Jak poinformował prof. Waldemar Rogowski, łączna wartość przeterminowanych zobowiązań kredytowych i pozakredytowych przedsiębiorstw znajdujących się w rejestrze BIG InfoMonitor osiągnęła historyczny rekord.

To już 47,5 mld zł zaległości, dotyczących ponad 316 tys. podmiotów gospodarczych.
W ciągu ostatnich sześciu lat wartość zaległości wzrosła o ponad 10 mld zł. Szczególnie niepokojące jest jednak to, że liczba zadłużonych przedsiębiorstw nie zwiększa się równie dynamicznie.

Oznacza to, że problemy finansowe koncentrują się wśród firm, które już wcześniej miały trudności z regulowaniem zobowiązań. Ich zadłużenie staje się coraz większe, co może prowadzić do trwałej utraty płynności finansowej.

– Te podmioty, które miały problemy z terminową płatnością, tylko te problemy się u nich zwiększają – zauważył prof. Rogowski.

Najbardziej niepokojąco wygląda sytuacja w sektorze transportu, spedycji i logistyki. Według danych przedstawionych w programie niemal co dziesiąte działające przedsiębiorstwo z tej branży ma przeterminowane zobowiązania kredytowe lub pozakredytowe.

Pod względem łącznej wartości zaległości od lat dominują natomiast trzy sektory: handel, przemysł i budownictwo.
Ekspert zwrócił uwagę, że w ostatnim roku tempo narastania zaległych zobowiązań wyraźnie przyspieszyło.

Zatory płatnicze uderzają w małe firmy. Zagrożone zaufanie w biznesie

Jednym z najpoważniejszych problemów polskich przedsiębiorstw stają się zatory płatnicze. Mechanizm jest prosty: jedna firma nie otrzymuje zapłaty od kontrahenta, przez co sama nie jest w stanie uregulować kolejnych zobowiązań. Problemy szybko przenoszą się na następne podmioty.

– Zatory płatnicze podważają jedną fundamentalną rzecz. Wzajemne zaufanie przedsiębiorców do siebie – podkreślił prof. Rogowski.

Szczególnie trudna jest sytuacja mikroprzedsiębiorstw oraz małych i średnich firm współpracujących z dużymi kontrahentami.
Zdarza się, że mniejszy przedsiębiorca nie podejmuje działań zmierzających do odzyskania należności, ponieważ obawia się utraty ważnego klienta. Duży kontrahent może tymczasem wykorzystywać swoją silniejszą pozycję negocjacyjną i opóźniać płatności.

W konsekwencji problemy finansowe jednego przedsiębiorstwa mogą doprowadzić do utraty płynności przez wiele kolejnych firm.
Cezary Maciołek przyznał, że pogarszającą się sytuację finansową przedsiębiorstw obserwuje już od kilku miesięcy.

– Widzę tak naprawdę z punktu widzenia cash flow przedsiębiorstw pogorszenie od dwóch, trzech miesięcy – powiedział prezes Grupy BISAR.

Jego zdaniem szczególne zagrożenie dotyczy małych i średnich podmiotów, które nie dysponują odpowiednio dużymi rezerwami finansowymi pozwalającymi przetrwać wydłużające się terminy płatności.

Kredyty dla firm nie nadążają. Banki inwestują w obligacje

Problemy z płynnością finansową nakładają się na sytuację na rynku kredytowym.
Dr Tomasz Pawlonka zwrócił uwagę, że chociaż ogólna akcja kredytowa w Polsce wygląda lepiej niż w poprzednich latach, finansowanie przedsiębiorstw pozostaje słabym punktem gospodarki.

W aktywach sektora bankowego wartość instrumentów dłużnych, przede wszystkim obligacji Skarbu Państwa, rośnie około dwa razy szybciej niż portfel kredytów dla sektora niefinansowego.

Jeszcze bardziej niepokojąco wygląda sytuacja kredytów inwestycyjnych.
O ile finansowanie bieżącej działalności przedsiębiorstw wykazuje pewien wzrost, o tyle kredyty przeznaczane na inwestycje nie odnotowują podobnej poprawy.

Może to oznaczać, że przedsiębiorcy koncentrują się przede wszystkim na utrzymaniu działalności, a nie na nowych przedsięwzięciach rozwojowych.
Eksperci wskazali również na stopniowe wyczerpywanie się rezerw zgromadzonych przez firmy podczas pandemii COVID-19. Wówczas do przedsiębiorstw trafiło około 200 mld zł w ramach programów pomocowych.

Według prof. Rogowskiego znaczna część tych środków nie została wykorzystana do stworzenia trwałego potencjału gospodarczego, w tym inwestycji modernizacyjnych czy rozwojowych.
Dziś, gdy rezerwy finansowe się wyczerpują, przedsiębiorstwa zaczynają znacznie silniej odczuwać konsekwencje wzrostu kosztów działalności.

Ceny energii rosną. Ropa, gaz i węgiel obciążają gospodarkę

Drugim istotnym źródłem niepewności są ceny surowców energetycznych.
Według danych przedstawionych przez dr. Tomasza Pawlonkę ropa Brent kosztowała w analizowanym okresie około 108–110 dolarów za baryłkę. Od początku konfliktu na Bliskim Wschodzie jej cena wzrosła o niemal 56 proc., a od początku września o ponad 16 proc.

Jeszcze większe podwyżki dotknęły niektórych pozostałych surowców i produktów energetycznych. Rosną koszty ogrzewania gospodarstw domowych. Cena pelletu, wykorzystywanego przez około pół miliona polskich gospodarstw, wzrosła według eksperta o 27 proc. rok do roku.

Dla przedsiębiorstw oznacza to coraz większe problemy z przewidywaniem przyszłych kosztów działalności.
Cezary Maciołek wskazał, że firmy przygotowujące budżety na 2027 rok coraz częściej rezygnują ze sztywnych planów rocznych na rzecz budżetów kroczących, aktualizowanych co miesiąc lub co kwartał.
Niepewność dotyczy szczególnie przedsiębiorstw produkcyjnych i logistycznych, dla których ceny energii i paliw stanowią istotną część kosztów.

Program CPN obniża ceny paliw, ale kosztuje miliardy

W kontekście wysokich cen energii eksperci ocenili również skuteczność programu CPN, czyli „Ceny Paliw Niżej”.
Jak wskazał dr Tomasz Pawlonka, według danych Ministerstwa Finansów wcześniejsze odsłony programu kosztowały budżet państwa ponad 5 mld zł.

Z analiz przedstawionych przez ekonomistę wynika, że mechanizm ograniczył skalę wzrostu cen benzyny o ponad 60 proc., a oleju napędowego o około 40 proc.
Jednocześnie Pawlonka podkreślił, że tak kosztowne działania osłonowe mogą okazać się trudne do utrzymania przy obecnym stanie finansów publicznych.

– Nasza przestrzeń fiskalna pozostaje bardzo mocno ograniczona, natomiast program ten generuje istotne koszty – ocenił.

Zdaniem prof. Waldemara Rogowskiego rządowe działania osłonowe mogą dodatkowo opóźniać konieczne dostosowanie gospodarki do trwale wyższych cen energii.
Ekspert ostrzegł, że odbudowa infrastruktury rafineryjnej uszkodzonej w wyniku konfliktów może potrwać od dwóch do trzech lat. Oznaczałoby to, że presja kosztowa może utrzymywać się znacznie dłużej.

W jego ocenie przedsiębiorcy i gospodarstwa domowe muszą przygotować się na nową rzeczywistość, w której bezpieczeństwo energetyczne i gospodarcze będzie wymagało ponoszenia dodatkowych kosztów.

Rynek pracy się rozdwaja. W jednym regionie bezrobocie, w innym walka o pracownika

Choć dane dotyczące bezrobocia w Polsce nadal wyglądają korzystnie na tle Unii Europejskiej, eksperci ostrzegają, że ogólnokrajowe statystyki mogą ukrywać narastające problemy.
Prof. Waldemar Rogowski określił to zjawisko mianem bifurkacji, czyli rozdwojenia rynku pracy.

W dużych ośrodkach gospodarczych nadal występuje bardzo wysoki popyt na pracowników. Tymczasem w części regionów, między innymi w województwach warmińsko-mazurskim i świętokrzyskim, widoczne są niepokojące tendencje związane z bezrobociem.
Różnice występują również pomiędzy branżami oraz przedsiębiorstwami różnej wielkości.

– Rynek pracy nie jest homogeniczny i warto to zakotwiczyć – podkreślił Cezary Maciołek.

Jego zdaniem w niektórych regionach przedsiębiorcy z branży logistycznej prowadzą wręcz licytację o pracowników, proponując coraz wyższe wynagrodzenia.
Jednocześnie w innych częściach kraju osoby poszukujące zatrudnienia mają poważne trudności ze znalezieniem odpowiednich ofert.

Sytuację komplikuje także niewielka mobilność przestrzenna pracowników. Polacy stosunkowo niechętnie przeprowadzają się do innych regionów w poszukiwaniu zatrudnienia.
Zdaniem ekspertów może to stanowić poważną barierę dla realizacji wielkich projektów infrastrukturalnych, takich jak budowa elektrowni jądrowej czy rozwój nowych połączeń transportowych.

Kontrole PIP i umowy B2B. Przedsiębiorcy obawiają się utraty elastyczności

Jednym z ważniejszych wydarzeń na rynku pracy były także pierwsze efekty zmian w uprawnieniach Państwowej Inspekcji Pracy.
Według danych przytoczonych przez Cezarego Maciołka w ciągu trzech miesięcy przeprowadzono około 1360 kontroli, po których inspektorzy wydali 607 poleceń dotyczących przekształcenia umów cywilnoprawnych w umowy o pracę.

Prezes Grupy BISAR podkreślił, że inspektorzy koncentrują się obecnie przede wszystkim na działaniach edukacyjnych i prewencyjnych. Jego obawy dotyczą jednak możliwego zaostrzenia podejścia w przyszłym roku.

Zwrócił również uwagę na zmianę zachowania samych pracowników. Coraz częściej osoby, które wcześniej były zainteresowane współpracą w ramach B2B, preferują umowę o pracę, nawet gdy charakter wykonywanych obowiązków pozwalałby na zastosowanie innej formy współpracy.

Prof. Rogowski wskazał, że może to być przejaw szerszej zmiany społecznej.
Jego zdaniem pracodawcy nadal oczekują przede wszystkim elastyczności zatrudnienia, podczas gdy pracownicy coraz wyraźniej stawiają na bezpieczeństwo i stabilizację.
Rozbieżność tych oczekiwań może w najbliższych latach stać się jednym z najważniejszych wyzwań dla polskiego rynku pracy.

AI może zmienić polski rynek pracy

Dr Tomasz Pawlonka zwrócił także uwagę na długofalowy wpływ sztucznej inteligencji na zatrudnienie.
Powołując się na analizę Banku Światowego, wskazał, że polski rynek pracy należy do stosunkowo silnie narażonych na zastępowanie części wykonywanych zadań przez AI.

Według przytoczonych przez niego szacunków zmiany mogą dotyczyć ponad 20 proc. pracowników.
Nie oznacza to automatycznie likwidacji takiej części miejsc pracy, ale pokazuje skalę potencjalnych zmian kompetencyjnych i organizacyjnych.
W połączeniu z niedoborem pracowników w wybranych branżach oraz starzeniem się społeczeństwa może to wymusić poważną przebudowę struktury zatrudnienia w Polsce.

Gospodarka na pomarańczowym świetle. Eksperci ostrzegają

Październikowe wydanie „Rynku Miesiąca” wygrał rynek zobowiązań i kredytów, reprezentowany przez prof. Waldemara Rogowskiego. Otrzymał 15 punktów. Rynek pracy oraz surowce energetyczne zdobyły po 14 punktów.
Tak wyrównany wynik pokazuje, jak silnie powiązane są dziś najważniejsze obszary polskiej gospodarki.

Rosnące ceny energii zwiększają koszty funkcjonowania przedsiębiorstw. Niedobór pracowników i presja płacowa dodatkowo obciążają firmowe budżety. Problemy finansowe przekładają się z kolei na opóźnienia w płatnościach, ograniczenie inwestycji i trudniejszy dostęp do kapitału.

W efekcie problemy jednego rynku szybko stają się problemami całej gospodarki.
Prof. Rogowski zwrócił uwagę na coraz większy rozdźwięk między pozytywnymi danymi makroekonomicznymi a kondycją części przedsiębiorstw.

Z jednej strony Polska nadal odnotowuje wzrost gospodarczy i relatywnie niskie bezrobocie. Z drugiej narastają zaległości płatnicze, problemy z płynnością finansową oraz nierównowaga na rynku pracy.

Ekspert porównał obecną sytuację do zapalenia się pomarańczowego światła ostrzegawczego.
To moment, w którym gospodarka wciąż funkcjonuje stosunkowo dobrze, ale pojawiają się symptomy problemów wymagających odpowiednio wczesnej reakcji.

Najważniejsze pytanie nie brzmi już tylko, czy polska gospodarka będzie nadal rosnąć, ale czy za dobrymi wynikami makroekonomicznymi nadąża kondycja przedsiębiorstw, które ten wzrost tworzą.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Szymon Glonek
Szymon Glonek

Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych oraz Podyplomowych Studiów Psychologii Zachowań Rynkowych na Uniwersytecie Warszawskim.

Od 2002 roku organizator i prowadzący szkolenia, warsztaty i plenery w dziedzinach autoprezentacji, fotografii i wystąpień przed kamerą. W latach 2007 – 2011 współprowadził i prowadził audycje w Radio PIN. W latach 2011 – 2013 był producentem w Bankier.tv (grupa Bankier.pl). Od 2013 zajmuje się produkcją telewizyjna oraz transmisjami on-line z różnych wydarzeń. Od 2021 prowadzi podcasty oraz wywiady video dla Dziennika Gazety Prawnej, Forsal.pl, Dziennik.pl oraz INFOR.pl. 

Prowadzi programy: Obiektywnie o biznesie (Forsal.pl) oraz Z pierwszej strony (gazetaprawna.pl) Jest autorem i prowadzącym programy: Męskie rozmowy i Tech.Dziennik.pl na Dziennik.pl Od 2024 jest wydawcą i producentem wideo w Grupie DGP INFOR.

Linkedin: https://www.linkedin.com/in/szymon-glonek-7b333653/
Facebook/META: https://www.facebook.com/szymon.glonek
X: https://x.com/szglonek

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraPolskie firmy coraz bardziej zadłużone. Eksperci ostrzegają przed efektem domina w gospodarce [Rynek Miesiąca] »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj