Dziennik Gazeta Prawana logo

Nie masz oszczędności? Pożycz od Chucka Norrisa

14 maja 2012, 08:50
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Siedziba banku
Najlepszy kredyt bez wkładu własnego /Shutterstock
Nie masz żadnych oszczędności, a chcesz kupić mieszkanie? Są wciąż banki, które pożyczają pieniądze na całą nieruchomość. Trzeba jednak pogodzić się z myślą, że trzeba będzie do banku przenieść całe nasze finanse i założyć kartę kredytową.

Nadzór finansowy stara się, by banki zaostrzały politykę kredytową. I tak się dzieje. Dostęp do kredytów jest ograniczany. Nadal jednak znaczna część instytucji oferuje kredytowanie 100 proc. wartości nieruchomości.

Z danych Domu Kredytowego Notus wynika, że kredytów bez wkładu własnego udziela obecnie 15 banków. Średnia marża dla zadłużenia 250 tys. zł i 30-letniego okresu spłaty wynosi 1,53 proc. – W większości instytucji możliwe jest wynegocjowanie niższej marży. Zazwyczaj wiąże się to jednak z koniecznością zakupu innych produktów finansowych – mówi Michał Krajkowski z DK Notus, który przygotował dla nas ranking hipotek bez wkładu własnego.

O pozycji w zestawieniu decydowała wysokość miesięcznej spłaty, na którą wpływ ma głównie oprocentowanie. Z danych pośrednika wynika, że na najniższą ratę mogą liczyć klienci, którzy zdecydują się zadłużyć w BZ WBK. Będą płacić miesięcznie 1505 zł pod warunkiem założenia konta z jednoczesną deklaracją regularnego przelewania na ten rachunek wynagrodzenia.

O 2 zł więcej płacić będą przyszli klienci Deutsche Banku. Tu warunkiem, oprócz założenia konta i przelewania pensji, jest założenie karty kredytowej.

Na trzecim miejscu w rankingu, z wynikiem 1521 zł, znalazł się Bank Pekao SA, gdzie, by mieć niską marżę, też trzeba założyć konto osobiste, zadeklarować przelewanie pensji i zakup karty kredytowej.

Jak mówi Michał Krajkowski, analizując oferty kredytów mieszkaniowych bez wkładu własnego, należy zwrócić uwagę nie tylko na wysokość oprocentowania i prowizji. – mówi Michał Krajkowski.

Cena ubezpieczenia może sięgać nawet 4,5 proc. brakującego wkładu, co w przykładzie branym pod uwagę w naszym zestawieniu oznacza wydatek nawet 2250 zł. To kwota porównywalna z wysokością prowizji. – Dlatego też ten składnik kosztów należy wziąć pod uwagę, nie ograniczając się jedynie do marży bankowej i prowizji – mówi analityk DK Notus.

W większości banków wywalczymy marżę niższą niż 1,53 proc.

Jak ubezpieczyć wkład własny

Najpopularniejszym sposobem jest wyliczenie składki jako procent brakującego wkładu. Dla kredytu w wysokości 250 tys. zł zaciąganego na zakup nieruchomości o takiej samej wartości brakująca kwota wkładu wynosi 50 tys. zł. Od niej wylicza się składkę, która wynosi od 3 do 4,5 proc. Nie jest to składka jednorazowa – obejmuje od 3 do 5 lat kredytowania. Jeżeli w tym okresie klientowi nie uda się zejść z zadłużeniem do wymaganego poziomu, musi kupić kolejną polisę. Innym sposobem uwzględniania kosztów ubezpieczenia niskiego wkładu jest podwyższenie marży kredytowej o maksymalnie 0,6 proc.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj