Dziennik Gazeta Prawana logo

Bankowość w komórce? Tylko dla amatorów

5 lipca 2011, 12:05
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Bankowość w komórce? Tylko dla amatorów
Shutterstock
Coraz więcej osób używa smartfonów, nic więc dziwnego, że chcą wykorzystać możliwości telefonu do zarządzania swymi pieniędzmi. Co oferują banki? Część instytucji albo ma specjalne aplikacje, albo strony internetowe pisane pod telefony. Oto cała prawda o mobilnej bankowości w Polsce.

Co trzeci bank obsługujący klientów detalicznych oferuje bankowość mobilną rozumianą jako dostęp do lekkiej wersji systemu transakcyjnego lub dedykowanej aplikacji. Rola nowoczesnej bankowości zaczyna rosnąć, a sprzyja temu upowszechnienie dostępu do internetu przy pomocy urządzeń mobilnych (telefonów, smartfonów, tabletów). Kolejne instytucje wdrażają rozwiązania przeznaczone dla konsumentów, którzy potrzebują dostępu do rachunku osobistego niezależnie od miejsca pobytu. W czerwcu do tej grupy dołączył mBank i PKO BP, a do wdrożenia szykuje się między innymi skandynawska Nordea.

Choć znajomość m-bankingu wśród ogółu klientów wciąż jest niewielka (wg badania Homo Homini dla mBanku tylko 18 proc. klientów wie co to jest), to banki przestały ociągać się z rozwojem, aby w kluczowym momencie nie pozostać w tyle. Dlatego nowowprowadzana usługa ma raczej charakter wyprzedzania przyszłych oczekiwań konsumentów, niż dostosowania do ich bieżących potrzeb. Oferowane obecnie usługi docierają zaledwie do garstki klientów, którzy najczęściej są pasjonatami nowoczesnych technologii.

Wczesna faza rozwoju bankowości mobilnej na polskim rynku powoduje, że wśród jedenastu banków występują zauważalne różnice, zarówno w sposobie dostępu, jak i funkcjonalności. Dziesięć instytucji preferuje dostęp za pomocą tzw. serwisów lajt, których rozmiar, użyteczność i grafika dostosowane są do przeglądarek internetowych dostępnych w telefonach i smartfonach. Trzy banki (Alior, Millennium i Citi Handlowy), obok lekkich serwisów transakcyjnych, uruchomiły również dedykowane aplikacje dla iPhone’a i smartfonów z najdynamiczniej rozwijającym się obecnie systemem Android. Klient sam więc dokonuje wyboru, którą formę dostępu preferuje. Z kolei Raiffeisen Bank, jako jedyny, oferuje aplikację, którą można zainstalować na wszystkich popularnych platformach. Wprowadzenie aplikacji z systemem transakcyjnym dla iPhone’a na przełom lipca i sierpnia zapowiada mBank, a do końca 2011 r. powinna ona zostać dostosowana również do urządzeń z systemem Android.

Oferta bankowości mobilnej, obok różnic w sposobie dostępu, często jest różnorodna pod względem funkcjonalności. O ile standardem jest podgląd salda rachunku, jego historii i wykonywanie przelewów zdefiniowanych, to już nie zawsze można wykonywać przelewy jednorazowe, czy uzyskać podgląd rachunku karty kredytowej. Brak dostępu do przelewów jednorazowych to głównie efekt dbałości banków o bezpieczeństwo. Natomiast z zaskakującym problemem mogą się spotkać klienci Banku BPH, którzy jednocześnie są właścicielami telefonów z dotykowym ekranem. Otóż serwis transakcyjny nie wspiera tego rodzaju wyświetlaczy. Bank zastrzega, że trwają prace nad wdrożeniem nowej wersji.

Bardziej zaawansowani użytkownicy mogą odczuwać w większości banków brak możliwości zmiany limitów dla transakcji wykonywanych kartami. Na pewno nie jest to operacja, którą wykonuje się codziennie, ale ustalenie niskiego dziennego lub jednorazowego limitu jest sposobem na zmniejszenie ryzyka transakcji nieupoważnionych w razie kradzieży karty. Jej właściciel natomiast mógłby na chwilę przed dokonaniem transakcji na dużą kwotę dokonać zmiany limitu przy pomocy m-bankingu.

Obok podstawowych i najbardziej oczywistych funkcjonalności klienci często mogą liczyć na ekstra dodatki. Popularna jest chociażby możliwość doładowania telefonów na kartę czy podgląd kredytów, depozytów oraz inwestycji. Tutaj różnice między bankami są istotne. Duża część instytucji zezwala nawet na zakładanie depozytów, a tylko wybrane z nich udostępniają podgląd posiadanych inwestycji (np. saldo rejestru funduszy inwestycyjnych). Nie brakuje również przydatnych usług jak wyszukiwarka najbliższych bankomatów i placówek. Inteligo i Raiffeisen Bank dodatkowo mogą wykorzystywać do tego celu moduł GPS dostępny w telefonie. Z kolei BZ WBK, Citi Handlowy i Raiffeisen Bank zadbały również o możliwość sprawdzenia notowań walut. Ostatni z nich planuje rozszerzyć usługę o możliwość wymiany walut.

Listę użytecznych funkcji warto jeszcze rozszerzyć o możliwość złożenia zlecenia kontaktu banku z klientem (m.in. mBank i Pekao). Natomiast Bank Zachodni WBK pozwala bezpośrednio z serwisu transakcyjnego zadzwonić do banku. Ciekawych pomysłów nie brakuje w Raiffeisenie, gdzie klient może za pomocą wiadomości SMS przesłać numer własnego rachunku. Z kolei Citi Handlowy jako pierwszy bank w Polsce udostępnił użytkownikom dedykowanej na iPhone’a aplikacji usługę Bump to transfer (B2T), którą pozwala przesłać środki z jednego konta na drugie wyłącznie za pomocą stuknięcia dwóch telefonów. W tym celu obaj klienci Citi Handlowego muszą zalogować się do mobilnej aplikacji i złożyć odpowiednie dyspozycje (wysłanie lub odebranie środków).

Klienci zainteresowani m-bankingiem nie powinni narzekać na brak jego użyteczności. Choć na pewno przed podjęciem decyzji o zmianie ROR-u tylko ze względu na usługę bankowości mobilnej warto sprawdzić jakie możliwości oferuje dana instytucja. W zdecydowanej większości banki starają się zapewnić klientom niezbędne minimum dodając do tego ciekawe smaczki, które swoją użytecznością mają się wyróżniać na tle pozostałych ofert.

Niezależnie od tego jak bardzo użyteczne funkcje oferują banki w ramach dostępu do rachunku za pomocą urządzeń mobilnych, to wciąż jest to usługa niszowa. Potwierdzają to również statystyki. W Banku BPH choć raz z m-bankingu skorzystało zaledwie 5 tys. klientów, w Banku Millennium o ok. 2 tys. więcej. ING Bank Śląski podaje, że dziennie do lekkiego systemu transakcyjnego loguje się ok. 1,5 tys. użytkowników. W BZ WBK dzienna statystyka sięga 6 tys. klientów. Bank Pekao ma ponad 41 tys. użytkowników, a Citi Handlowy o 2 tys. więcej. Nim liczby te zaczną imponować minie jeszcze wiele czasu, ponieważ w przeciwieństwie do bankowości internetowej sprzed dekady bankowość mobilna jest jedynie ewolucją. Idea wciąż jest ta sama, tylko urządzenia dostępowe już inne.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Open Finance
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj