Dziennik Gazeta Prawana logo

Politycy PO odpowiadają Balcerowiczowi: Czterodniowy tydzień pracy to przyszłość świata

21 lipca 2022, 07:58
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
'Czterodniowy tydzień pracy wcześniej czy później wymusi postęp technologiczny, więc już dziś warto zrobić w tej sprawie pilotaż" - przekonują politycy PO, komentując pomysł Donalda Tuska. 'Pracy zdalnej też nikt sobie nie wyobrażał, dopóki pandemia jej nie wymusiła" - dodają.

9 lipca podczas spotkania z młodzieżą w Szczecinie lider Platformy Obywatelskiej Donald Tusk zapowiedział, że partia do wyborów parlamentarnych przygotuje precyzyjny program pilotażu na czterodniowy tydzień pracy. Tusk zaznaczył, że dynamiczne zmiany rynku pracy, w tym postępująca automatyzacja wymusza dostosowanie się do nowych trendów. Wskazał, że są dwa modele tego rozwiązania – skracanie dnia pracy lub całego tygodnia.

Pomysł ten został skrytykowany przez niektórych ekspertów. Najbardziej krytycznie wypowiedział się Leszek Balcerowicz, który w rozmowie z Interią nazwał koncepcję czterodniowego tygodnia pracy "niebywałą populistyczną brednią, która oznaczałaby z jednej strony ograniczenie produkcji, a z drugiej podbicie inflacji".

"To jest przyszłość świata"

PAP zapytała polityków PO, zajmujących się gospodarką o propozycję Tuska. Wszyscy przekonywali, że krytyka m.in. ze strony Balcerowicza nie jest uzasadniona, bo pomysł byłby po pierwsze wdrażany w formie pilotażu, a po drugie dotyczyłby tylko niektórych sektorów gospodarki.

- powiedziała PAP Izabela Leszczyna. Jej zdaniem partia polityczna powinna patrzyć w dalszej perspektywie niż tylko jedna kadencja. - dodała. - podkreśliła Leszczyna.

Przyznała, że wprowadzanie dziś rewolucyjnych zmian na rynku pracy mogłoby być niebezpieczne.  - tłumaczyła posłanka KO.

"Propozycja pewnego eksperymentu"

Także poseł Dariusz Rosati zaznaczył w rozmowie z PAP, że czterodniowy tydzień pracy to na razie  - zaznaczył Rosati. Jego zdaniem jest wiele sektorów - powiedział.

Także Leszczyna podkreśliła, że czterodniowy tydzień pracy ma sens społeczny i ekonomiczny tylko w przypadku, gdy utrzymana zostanie dotychczasowa efektywność i wynagrodzenia, zgodnie z zasadą 100-80-100.  - powiedziała. A jak siedem, to może być i osiem, tylko przez cztery dni.

"Proces nieunikniony"

Również Waldy Dzikowski jest przekonany, że w ciągu 10 lat będzie się wprowadzać w pewnych sektorach czterodniowy tydzień pracy i "jest to proces nieunikniony". Zwrócił uwagę, że w kilku krajach robiono już próby - w Wielkiej Brytanii czy Islandii w sektorach IT próbowano już czegoś takiego i osiągnięto pozytywne skutki. Zdaniem Dzikowskiego szybsze wprowadzenie czterodniowego tygodnia pracy będzie możliwe w tych dziedzinach, w których można zastosować nowoczesne technologie. Możliwe też będzie np. skrócenie tygodnia pracy w zamian za zwiększenie dziennego czasu pracy, a zamiana dziennego czasu może być związana z wprowadzeniem np. pracy zdalnej.

Na tę ostatnią kwestię zwraca też uwagę senator Kazimierz Kleina, szef senackiej komisji budżetu i finansów. - powiedział Kleina. - dodał.

powiedział PAP poseł Jarosław Urbaniak. - dodał. 

autor: Piotr Śmiłowicz

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj