Exodus Ukraińców
Po wybuchu epidemii polscy pracodawcy czytali czarne scenariusze. Na szczęście ostatecznie nie sprawdziły się w pełni. Wprawdzie wielu wyjechało – najwięcej osób z powodu utraty pracy i w obawie o przyszłość – ale gdy okazało się, że pandemia potrwa dłużej, zadeklarowali chęć powrotu do Polski. ZUS wyliczył, że tylko w lipcu przybyło 22 tys. pracowników zza granicy. Pod koniec sierpnia w ZUS-ie było zarejestrowanych 658,2 tys. cudzoziemców – o 30 tys. więcej niż w lipcu - czytamy w raporcie Grupy Impel "Ukraińcy na polskim rynku pracy – doświadczenia i perspektywy", który w całości można przeczytać lub pobrać tutaj.
Prawie połowa chce zostać na stałe
We wstępie do raportu czytamy, że polscy pracodawcy powinni cieszyć się z takiego obrotu sprawy: "Nadal potrzebują dobrze przeszkolonego i przygotowanego do pracy personelu, również zza naszej wschodniej granicy. Wielu z nich to specjaliści, którzy chcą pozostać w Polsce na długo. (…) To fachowcy, z których wiedzy i doświadczenia warto korzystać".
Raport został przygotowany przez Grupę Impel na podstawie badania ankietowego przeprowadzonego w okresie sierpień – wrzesień 2020. Wyniki wskazują, że 67 proc. Ukraińców jest zadowolonych z życia w Polsce. Ten odsetek mógłby być wyższy, ponieważ 53 proc. ankietowanych odczuwa pogorszenie zadowolenia z powodu pandemii. 41 proc. chce zostać na stałe. – – uważa Edyta Olko, prezes zarządu spółki Sanpro Synergy, która konsekwentnie zatrudnia coraz więcej fachowców z Ukrainy, delegując ich później do pracy w ramach outsourcingu procesów, głównie przemysłowych.
Eksperci podkreślają, że czasy, w których Ukraińcy traktowali pobyt w Polsce tylko i wyłącznie jako pracę tymczasową lub sezonową, dawno się skończyły. – – twierdzi Małgorzata Orłowska, menedżer ds. legalizacji w Sanpro Synergy.
Badanie pokazało, że najczęściej Ukraińcy podejmują w Polsce pracę długoterminową – 54 proc.. Co czwarty pracuje okresowo w ciągu roku, natomiast bardzo małym zainteresowaniem cieszy się samozatrudnienie (9 proc.) i praca dorywcza (6 proc.). Wśród dokumentów upoważniających obywateli Ukrainy do przebywania na terenie naszego kraju największą popularnością cieszy się karta pobytu (48 proc. odpowiedzi). W mniejszym stopniu wiza (31 proc.) i paszport biometryczny (21 proc.).
Jak zatrzymać ich w Polsce?
Ukraińcy chwalą sobie poziom życia, zarobki i legalny pobyt, ale eksperci zapytali ich także o to, co utrudnia im życie w Polsce. Okazuje się, że największym problemem jest brak własnego mieszkania lub pokoju (33 proc.) oraz oddalenie od rodziny (32 proc.). Kolejnymi dwoma najczęściej wymienianymi powodami są obawa przed zamknięciem granic i brakiem możliwości jej płynnego przekroczenia (27 proc.).
Najsilniejszym magnesem przyciągającym Ukraińców do Polski są pieniądze. U nas zarabiają więcej. Ale przecież niedaleko – chociażby w Niemczech lub Czechach – mogliby zarobić jeszcze więcej. Co zrobić, żeby zatrzymać ich w Polsce? –– odpowiada Edyta Olko.
Według oficjalnych statystyk GUS w Polsce mieszka nawet 2 mln Ukraińców.