- podkreśliła Leszczyna w czwartek na konferencji prasowej w Sejmie.
Poinformowała, że KO w projekcie ustawy zaproponuje, aby przedsiębiorcy, którzy nie podpisali jeszcze umów o prowadzenie Pracowniczych Planów Kapitałowych, mieli prawo odroczyć ten ustawowy obowiązek do sierpnia do 2021 roku. Natomiast przedsiębiorcy, którzy już zawarli umowy o PPK, będą mogli odroczyć odprowadzanie składek do końca 2022 roku, ponieważ - jak zaznaczyła Leszczyna - "pandemia nie skończy się za miesiąc, a popandemiczny kryzys nie skończy się za rok".
- mówiła Leszczyna.
Posłanki KO też o niezwalnianie pracowników w czasie kryzysu i "odroczenie terminu wejścia w życie PPK do sfery budżetowej". - oświadczyła Hennig-Kloska.
Jak zaznaczyła, "bez zdrowej, dobrze funkcjonującej gospodarki, miejsc pracy dla obywateli, nie damy rady walczyć z chorobą, znajdować pieniądze na służbę zdrowia, utrzymanie wszystkich służb, które są skierowane do walki na pierwszym froncie".
Według Hennig-Kloski, składany przez KO projekt "da delikatną poduszkę, nieco przestrzeni powietrznej, i nie będzie obciążał tym trudnym czasie przedsiębiorców, ale co najważniejsze pracodawców i pracowników dodatkowymi kosztami, które - jak oceniła - będą stałymi kosztami dla pracodawców, niezależnie od stanu gospodarczego kraju i epidemii".
Borys: Projekt KO pozbawi pracowników możliwości wpłat na PPK przez pracodawców
Zapowiadany przez KO projekt dot. PPK oznacza pozbawienie milionów pracowników środków w postaci wpłat pracodawcy na PPK - uważa prezes Polskiego Funduszu Rozwoju Paweł Borys. Według niego takie propozycje wywołują chaos i podważą zaufanie do rozwiązań emerytalnych.
"Po kryzysie w 2009 w podobny sposób sięgnięto po środki z OFE. Ten projekt ustawy oznacza pozbawienie milionów pracowników środków w postaci wpłat pracodawcy na @Moje_PPK. Przy wzroście płac o 5,6 proc., koszt dla firm 0,5 proc. minimalny. Należy wzmacniać bezpieczeństwo finansowe Polaków" - napisał w czwartek na Twitterze prezes PFR Baweł Borys.
Według niego takie propozycje wywołują chaos i znowu podważą zaufanie do rozwiązań emerytalnych. "Może się to przełożyć na spadek liczby uczestników @Moje_PPK. Dlatego warto wdrożyć propozycję @MorawieckiM , aby zabezpieczyć programy emerytalne w Konstytucji" - dodał.
Natomiast wiceprezes PFR Bartosz Marczuk ocenił, że projekt KO zawieszający wpłaty do PPK dla ludzi to de facto pozbawienie Polaków ich pieniędzy na przyszłość.
- skrytykował Marczuk.