Dziennik Gazeta Prawana logo

Czy i jak ukarać za zorganizowanie imprezy w pracy? OPIS SYTUACJI

12 października 2017, 20:50
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Załamany mężczyzna opiera głowę o stół
Załamany mężczyzna opiera głowę o stół/Shutterstock
OPIS SYTUACJI: Przynajmniej jedną trzecią życia spędzamy w pracy. Dla wielu jest ona drugim domem i przenoszą do niej domowe zwyczaje, np. obchodzenie prywatnych uroczystości. Szczególnie w tych firmach, które w relacjach zawodowych chcą wprowadzać luźniejszą atmosferę. Jednak gdy świętowanie odbywa się w firmie, pracodawca może mieć kłopot, jeśli pracownik nie tylko poczęstował koleżanki i kolegów doskonałym jedzeniem, ale na dodatek alkoholem. Taka sytuacja miała miejsce w firmie pana Władysława. Jego pracownik Emil Miszczuk postanowił uczcić swoje imieniny w czasie pracy, zakrapiając tę okazję wysokoprocentowym napojem. Pan Władysław, zdenerwowany rozmachem świętowania, wskutek którego wiele osób na dłuższy czas odstąpiło od wykonywania pracy, postanowił raz na zawsze skończyć z nadmiernie rozluźnioną atmosferą w firmie. W celu omówienia ewentualnych działań wobec organizatora imprezy zaprosił na spotkanie panią Grażynę, kadrową, oraz pana Dionizego, firmowego prawnika.

● Etap 1

Lista przewinień

– Jestem! – wykrzyknęła tonem uczennicy pani Grażyna, kadrowa firmy. – Co się stało?

– Mam już dość tego Miszczuka – westchnął pan Władysław. – Nie dość, że w zeszłym miesiącu chyba cztery razy spóźnił się do pracy, to jeszcze wczoraj urządził swoje imieniny, do tego zakrapiane alkoholem...

– I co, zaprosił pana? – zainteresowała się pani Grażyna.

– Zaprosił wszystkich. Mnie też, ale nie brałem w tym udziału. Cały dzień byłem poza biurem na spotkaniach biznesowych. Słyszałem jednak, że jedzenie było pyszne i miał nawet dość dobry trunek, przywieziony z wakacyjnych wojaży – relacjonował kwaśno pan Władysław.

– Byłam wczoraj na urlopie, więc na szczęście szef nie zarzuci mi picia w pracy – uśmiechnęła się pani Grażyna.

● Etap 2

Ustalenie możliwych konsekwencji

– No to zwolnijmy tego Miszczuka! – prychnęła pani Grażyna. – Tylko w jakim trybie?

– Co do zasady można go zwolnić dyscyplinarnie albo z zachowaniem okresu wypowiedzenia... – zaczął spokojnie prawnik.

CO NA TO PRAWO? RADA 1

– Ale ja wcale nie chcę go zwalniać! – przerwał pan Władysław. – Czy nie wiecie, że Emil Miszczuk jest świetnym fachowcem i w najbliższym czasie nie znajdę drugiego takiego jak on? Chciałbym go tylko trochę zdyscyplinować. Może odbędę z nim rozmowę dyscyplinującą i nie przyznam mu premii w tym miesiącu...

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj