Dziennik Gazeta Prawana logo

Praca na czarno? Jest nowy sposób na uniknięcie kary i ominięcie kontroli

29 czerwca 2017, 06:32
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Opracowywanie koncepcji. Praca zespołu
Opracowywanie koncepcji. Praca zespołu/Shutterstock
W razie kontroli firma i zatrudniony bez umowy twierdzą, że właśnie zawarli ustne zlecenie i mają siedem dni na zgłoszenie do ZUS.

To tzw. syndrom pierwszej tygodniówki. W razie ujawnienia pracy na czarno (czyli bez potwierdzenia na piśmie i zgłoszenia do ubezpieczenia społecznego) obie strony tłumaczą, że podwładny pracuje dopiero od kilku dni na podstawie ustnej umowy zlecenia. Teoretycznie nie łamią więc przepisów - umowa cywilnoprawna nie musi mieć formy pisemnej, a samo zatrudnienie trzeba zgłosić do ZUS w ciągu siedmiu dni. Jeśli firma spełni ten obowiązek w trakcie kontroli lub tuż po jej zakończeniu, nie dojdzie do naruszenia prawa. Inspektorowi pracy pozostaje już wówczas jedynie udowadnianie, że zatrudniony wykonuje obowiązki w firmie dłużej niż przez kilka dni lub że strony powinny zawrzeć umowę o pracę, a nie zlecenie. Nie jest to jednak łatwe, jeśli firma i podwładny zgodnie zaprzeczają tym twierdzeniom. A mają w tym wspólny interes - dzięki pracy na czarno nielegalnie oszczędzali na składkach i podatkach. Gdyby inspektorowi udało się udowodnić łamanie prawa, obie strony musiałby się liczyć z kosztami (np. zapłatą należnych składek za czas nierejestrowanej pracy lub ich wyrównaniem).

Ten sposób na oszukiwanie ZUS i fiskusa zastąpił powszechnie stosowany wcześniej tzw. syndrom pierwszej dniówki. W razie kontroli PIP pracodawca twierdził, że osoba zatrudniona w firmie bez żadnej umowy właśnie rozpoczęła wykonywanie obowiązków i do końca dnia podpisze z nią umową o pracę. Od 1 września 2016 r. zmieniły się jednak przepisy i taką umowę trzeba podpisywać jeszcze przed dopuszczeniem do świadczenia obowiązków (a nie do końca pierwszej dniówki). Jak się okazuje zatrudniający znaleźli więc nowy sposób na obostrzenia. PIP dostrzega ten problem i postuluje zmianę prawa - proponuje wprowadzenie zasady, że także zgłoszenie zatrudnienia do ZUS i potwierdzenie umowy cywilnoprawnej na piśmie powinno następować przed rozpoczęciem pracy. Te propozycje popierają związki zawodowe, ale sceptycznie oceniają je pracodawcy.

- - tłumaczy Robert Lisicki, radca prawny, ekspert Konfederacji Lewiatan.

O tym, że praca na czarno w Polsce wciąż jest popularna, przekonują liczby - tylko w 2016 r. PIP ujawniła nielegalne zatrudnienie 25,2 tys. osób. "DGP" wystąpił już do Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej z prośbą o opinię w sprawie postulatów PIP, które mają ograniczyć takie przypadki.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj