Dziennik Gazeta Prawana logo

Wielkie spółki szykują się do dużych zwolnień

11 grudnia 2012, 07:02
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Mężczyzna w garniturze
Mężczyzna w garniturze/Shutterstock
Według resortu pracy w pierwszych dziesięciu miesiącach tego roku firmy zwolniły z przyczyn leżących po ich stronie (ekonomicznych, organizacyjnych, upadłości) ponad 73 tys. pracowników. Tyle osób zarejestrowało się z tych powodów w urzędach pracy. To aż o 40 proc. (o 21 tys.) więcej niż przed rokiem.

– twierdzi główny ekonomista Invest-Banku Wiktor Wojciechowski. Dodaje, że są one często podwykonawcami średnich i dużych przedsiębiorstw, które przestały regularnie płacić, gdy skurczyły się im zamówienia. Wskutek tego małe firmy nie mają środków niezbędnych do utrzymania i muszą zwalniać pracowników.

Do tej pory to zjawisko nie dotyczyło firm zatrudniających ponad 9 osób. Tu, jak wynika z danych GUS, nie było dużych redukcji. Jeszcze w październiku pracowało w nich ponad 5,5 mln osób, czyli zaledwie o 2 tys. mniej niż przed rokiem. – – wyjaśnia Wiktor Wojciechowski. Zastrzega przy tym, że w tym roku nie było gwałtownych i drastycznych zmian kadrowych w większych przedsiębiorstwach, tak jak w 2009 r., ponieważ nie było w nich przerostów zatrudnienia.

To się jednak, niestety, zmieni. Przybywa bowiem także średnich i dużych firm, które zapowiadają redukcje. Z danych GUS wynika, że na koniec października 534 zakłady zadeklarowały zwolnienie w najbliższym czasie 37,9 tys. pracowników. Przed rokiem plany obejmowały zwolnienie 30,9 tys. pracowników – o 7 tys. osób mniej.

O tym, że fala zwolnień w firmach będzie narastać, świadczy też raport „Perspektywy zatrudniania” agencji pracy Manpower. Z badań przeprowadzonych w 750 przedsiębiorstwach wynika, że w pierwszym kwartale 2013 r. tylko 9 proc. firm zamierza zwiększyć zatrudnienie, 15 proc. planuje redukcję etatów, a aż 73 deklaruje wstrzymanie się z ruchami kadrowymi.

– przyznaje Iwona Janas, dyrektor ManpowerGroup w Polsce. I dodaje, że będzie to oznaczać dalsze kurczenie się rynku pracy i wzrost bezrobocia.

Najniższą prognozę netto zatrudnienia (różnicę pomiędzy firmami zwalniającymi a zatrudniającymi) postawiono odnośnie do przemysłu wydobywczego, budownictwa, energetyki, a także firm produkcyjnych. Za to stosunkowo wysoką w stosunku do logistyki oraz handlu. To w zasadzie jedyne sektory, w których więcej jest przedsiębiorstw zamierzających przyjmować nowych pracowników.

Zwolnienia grupowe zapowiedziały m.in. banki (5 tys. osób), Fiat Auto Poland (1,5 tys.) i Poczta Polska (5 tys.). Bez redukcji nie obejdzie się też w PKP i w dużych firmach energetycznych. Zwolnienia uderzą nie tylko w szeregowych pracowników, lecz także w specjalistów i menedżerów średniego i wyższego szczebla. – – twierdzi Artur Ragan z agencji Work Express.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj