Dziennik Gazeta Prawana logo

Miliard więcej na pracę. Rząd chce zatrzymać wzrost bezrobocia

10 września 2012, 07:59
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Rząd w Sejmie
Rząd chce zatrzymać wzrost bezrobocia i daje miliard złotych na aktywne formy wspierania zatrudnienia/Newspix
Rząd chce trzymać bezrobocie w ryzach, dlatego na aktywne formy wspierania zatrudnienia przeznaczył ponad miliard więcej niż rok temu.

W projekcie budżetu na 2013 r. pula środków na aktywne formy zwalczania bezrobocia to prawie 4, 7 mld zł. W obecnym rząd założył pierwotnie na ten cel 3,4 mld. W sumie w tym roku wyda na ten cel 3,9 mld, bo z powodu pogarszającej się sytuacji na rynku pracy dorzucił jeszcze 500 mln.

W przyszłorocznym budżecie minister pracy zwiększa wydatki na wszystkie najważniejsze aktywne formy zwalczania bezrobocia. – mówi nam minister pracy Władysław Kosiniak-Kamysz.

Najwięcej pieniędzy trafi na stypendia, które będzie wypłacać pracownikom odbywającym staż. To ponad 1,1 mld zł. Kolejny miliard ma trafić na refundację kosztów wyposażenia stanowisk pracy i pomoc w uruchomieniu własnej działalności gospodarczej.

Niemal podwoiła się kwota na szkolenia. Na ten cel ma trafić 370 mln zł – w tym roku będzie to około 195 mln zł. Prawie o jedną czwartą większa będzie pula na prace interwencyjne – wzrośnie z 200 mln zł w tym roku do 245 mln zł w roku przyszłym. O ponad 30 proc. więcej będzie pieniędzy na roboty publiczne. W budżecie na 2013 r. zapisano na ten cel 238 mln zł. Do tego z Funduszu Pracy, o co toczy się ciągły bój z pracodawcami, finansowane są staże lekarskie – na ten cel ma zostać przeznaczone ponad 700 mln zł.

Wszystkie te działania mają pomóc utrzymać bezrobocie na tegorocznym poziomie. To może się okazać najtrudniejszym zadaniem na przyszły rok. W projekcie ustawy budżetowej założono, że stopa bezrobocia na koniec tego i przyszłego roku ma się utrzymać na poziomie 13 proc. Do realności takiego założenia mają zastrzeżenia eksperci. Zdaniem Jakuba Borowskiego, głównego ekonomisty Kredyt Banku, bezrobocie będzie nieco wyższe, w okolicach 13,5 proc. – mówi Borowski.

Sam minister zdaje sobie sprawę, że prowadzenie polityki na rynku pracy w warunkach zwalniającej gospodarki będzie trudne, dlatego nie wyklucza, że wystąpi o dodatkowe pieniądze w przyszłym roku. – wyjaśnia szef resortu pracy. W ciężkim także dla rynku pracy roku 2010 te wydatki były o ponad 2 mld zł wyższe.

Zdaniem ekspertów równie ważne jest to, by reakcja była elastyczna. – To nie kwestia tego, czy środków będzie więcej o 200 mln. Ważniejszy jest sposób wydawania tych pieniędzy. System jest bardzo sztywny i skażony grantami unijnymi. Często podejmuje się jakieś działania, bo jest dofinansowanie. Trudno tak prowadzić elastyczną politykę na rynku pracy – mówi dr Piotr Lewandowski, specjalista od rynku pracy. Jego zdaniem uprawnienia do decydowania, jak i na co wydać pieniądze, powinny przejść do powiatów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj