Dziennik Gazeta Prawana logo

Pieniądze na bezrobotnych rząd zagarnia dla siebie

11 maja 2011, 06:18
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
pieniądze złoty banknoty
pieniądze złoty banknoty/Shutterstock
Te pieniądze powinny wspierać ludzi z zamykanych zakładów pracy. Uzbierało się ich z wpłat przedsiębiorców tyle, że wystarczyłoby na 600 lat. Co się z nimi dzieje? Rząd Donalda Tuska kładzie na nich rękę.

Rząd łata budżet pieniędzmi z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych (FGŚP) i Funduszu Pracy. Zamiast na ustawowe cele społeczne nadwyżki z opłat pobieranych od pracodawców wykorzystuje według własnego uznania. Jak wynika z projektu budżetu na 2012 rok, w funduszach ma być 10,2 mld zł nadwyżki. Tymczasem firmy wpłacają tam dodatkowe 10,3 mld zł, nie mając żadnego wpływu na sposób wykorzystania tych funduszy. – To przestępstwo. Niech rząd powie uczciwie, że podatki dla firm są w Polsce o około 1,5 pkt proc. wyższe – mówi nam Jerzy Bartnik, prezes Związku Rzemiosła Polskiego. W podobnym tonie wypowiadają się wszystkie organizacje pracodawców zasiadające w komisji trójstronnej, z którymi rozmawiał „DGP”.

Rząd arbitralnie przejmuje nadwyżki, żeby poprawić sobie w ten sposób wskaźniki zadłużenia i na tym zarabiać. Na koniec 2012 roku aż 5 mld zł – z 10-mld nadwyżki – będzie się znajdować – jak czytamy w załączniku 6 do ustawy budżetowej – „w zarządzaniu lub depozycie u ministra finansów”. – To oburzająca praktyka. Pracodawcy nie po to wpłacają pieniądze do FP, aby zarabiało na nich państwo. Mają aktywizować bezrobotnych, aby firmom łatwiej było o wykwalifikowanych pracowników – mówi Jeremi Mordasewicz z PKPP Lewiatan. Wskazuje, że rząd powinien w tej sytuacji obniżyć składkę. – Firmy lepiej wiedzą, co zrobić z pieniędzmi, niż urzędnicy – mówi Mordasewicz.

Absurd pobierania składek najlepiej obrazuje sytuacja w FGŚP. W przyszłym roku fundusz, który wypłaca wynagrodzenia pracownikom w razie upadłości lub likwidacji firmy, ma wydać na ten cel 5 mln zł. Tymczasem od firm pobierze 381 mln zł, a na koncie będzie miał 3,08 mld zł nadwyżki. Ma więc pieniądze na wypłatę zobowiązań na 616 lat. – Apelowaliśmy do ministra finansów, aby w 2012 roku nie pobierał składki do FGŚP. Odpowiedział, że nie pozwala mu na to nałożona przez Brukselę na Polskę procedura nadmiernego deficytu – mówi nam Adam Ambroziak z Pracodawców RP.

Podobna sytuacja, choć na mniejszą skalę, ma miejsce w FP. Na początek przyszłego roku będzie miał do dyspozycji 5,3 mld zł nadwyżki, a jego wydatki mają w całym roku wynieść 8,8 mld zł. Mimo to pobierze od firm prawie 10 mld zł. Ale nie po to, aby więcej pieniędzy przeznaczyć na aktywizację. Podobnie jak w tym roku na ten cel wyda 3,4 mld zł. Pieniądze ze składek mają dać 7,1 mld zł nadwyżki. – Taka sytuacja budzi wątpliwości konstytucyjne. Rząd pobiera składki, które z definicji mają służyć określonemu celowi, a traktuje je jak podatki – mówi Bartnik. Deklaruje, że jeśli nie pomogą postulaty zmiany tej polityki w komisji trójstronnej, związek będzie się starał zaskarżyć te praktyki do Trybunału Konstytucyjnego.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj